Gdybym wiedziała to będąc zawodniczką…

Tytuł oryginalny: 5 rzeczy, których nauczyłam się w moim pierwszym roku jako trenerka, a chciałabym wiedzieć jako zawodniczka.

W 2015 roku jako absolwentka Uniwersytetu w Connecticut spakowałam swoje rzeczy i przeniosłam się do Waszyngtonu, gdzie latem ubiegłego roku zostałam asystentką trenera lacrosse’a Katolickim Uniwersytecie Ameryki. Mój pierwszy rok w roli trenerki był pełen nowych doświadczeń, wnikliwych realizacji i szczerego uznania. Teraz, kiedy jestem po drugiej stronie gry, zrozumiałam wreszcie, co znaczy być trenerem.

Długie noce oglądania/analizowaniu filmów i godziny spędzone na czyszczeniu skrzynki mailowej, doprowadziły mnie do chęci podzielenia się moimi świeżymi doświadczeniami po przejściu z roli zawodniczki do trenerki. Poniżej znajdziecie pięć rzeczy, których nauczyłam się w pierwszym roku mojego trenowania, a chciałabym wiedzieć jako zawodniczka.

1. Wszystko wymaga planowania

Wracając pamięcią do mojej uczelnianej kariery, myślałam, że cały mój czas poświęcam na lacrosse. Spędziłam wiele godzin z moimi trenerami i koleżankami z drużyny pomiędzy treningami, czy to na długich dalekich wycieczkach, w bibliotece, czy na siłowni. Nie zdawałam sobie z tego sprawy z tego, że przez całe te zajęcia, wycieczki i inne aktywności, trenerzy nie tylko w nich uczestniczyli, ale także spędzali wiele godzin, aby je zaplanować. Szybko się nauczyłam, że jak mnóstwo drobnych szczegółów należy uwzględnić, aby utrzymać trening studenta-sportowca na właściwej drodze.

2. Nie ma końca sezonu

Jako zawodniczka, myślisz o swoim końcu sezonu jako wzmacnianiu drużyny, stawaniu się silniejszą i robieniu progresu w nauce, czy też zwykłym relaksie. Dla trenera, nie ma czegoś takiego jak koniec sezonu. Jesteś zawsze trenerem, czy jest jest pilnowanie młodych obozowiczów w palącym słońcu czy też organizowanie drużynowego wysiłku. Tutaj nie ma końca sezonu lub powrotu do normalności. Każdy sezon przynosi coś innego, ale żaden sezon nie jest mniej ważny.

3. Wszystko ma swoją przyczynę

Jako naiwny student-sportowiec, miałam wrażenie, że świat kręci się wokół mnie i 32 innych ludzi noszących dumnie UCONN na swojej piersi w dniu meczu. Czasami trudno było mi zrozumieć, dlaczego niektóre rzeczy były takie jakie były. Pamiętam liczne czynności swoich koleżanek z drużyny i moment, kiedy zastanawiałam się dlaczego musimy wykonywać dane rzeczy, a innych nam już nie wolno. Nie muszę dodawać, że uświadomiłam sobie, że świat jest dużo większy niż początkowo myślałam. Studenci-sportowcy mają szczęście mieć kogoś takiego jak trener,  pilnujący ich podczas życia na uczelni. Kiedy trafiasz tam po szkole średniej, musisz zmierzyć się z wieloma zmianami, a wówczas bardzo łatwo o złe decyzje czy zachowania.

4. Dla zawodniczki jest to doświadczenie i dla trenera jest to kariera

Doświadczenie, które masz i ciężka praca, którą wkładasz w granie w lacrosse będzie pomocne w życiu i w odniesieniu sukcesu, bez względu na to, co dalej wybierzesz. Mimo to wszystko się zakończy w momencie, gdy odbierzesz swój dyplom i pójdziesz dalej. W przypadku trenerów, życie w tym momencie trwa dalej. Ich kariera w tym momencie się nie kończy. Pamiętaj o tym!

5. Trenerzy chcą twojego sukcesu tak samo, jeśli nie bardziej niż ty sama

Będąc trenerem, czasami mogę być ostra dla swoich zawodniczek, mówiąc im rzeczy, których nie chcą usłyszeć  i kazać im robić rzeczy, których nie chcą robić, ale koniec końców, jest to moja praca. Moją pracą jest pomaganie im w osiągnięciu maksimum ich potencjału i bycie najlepszą wersją samych siebie. Zostały przecież skrupulatnie wybrane, żeby reprezentować nasz program i uczelnię. Wielu trenerów nazywa swoich zawodników swoimi dziećmi i teraz wiem dlaczego. Kiedy całe twoje życie kręci się wokół grupy młodych kobiet, one naprawdę stają się twoją rodziną i naprawdę chcesz dla nich tego, co najlepsze. Tutaj nie ma niczego lepszego, niż oglądanie sukcesu swoich zawodniczek. Po moim pierwszym roku trenowania, mogę śmiało powiedzieć: trzeba być wyjątkową osobą, żeby zostać trenerem na uczelni.

Autor: Grace Presnick, asystent trenera, Katolickiego Uniwersytetu Ameryki
Źródło: iwlca.wordpress.com
Photo: iwlca.wordpress.com