Pytasz i wiesz: Hungarian Women’s Open według ZakrzywionegoKija

We środę na bocznych boiskach w Gödöllő rozpocznie się turniej towarzyszący mistrzostwom Europy mężczyzn, czyli Hungarian Women’s Open, gdzie zaprezentują zagrają nasze dziewczyny z żeńskiej kadry. Podobnie jak w przypadku imprezy facetów, postanowiliśmy przed tym wydarzeniem postawić kilkadziesiąt szalenie ważnych, ultra fachowych, mega rzetelnych oraz kompetentnych pytań o naszą drużynę, turniej i cały ten majdan. Gotowi? Jedziemy!

  1. Czy turniej dziewczyn dorówna poziomem gry turniejowi chłopaków? Nie.
  2. Dlaczego? W porównaniu do turnieju mistrzostw Europy nie będzie wszystkich najlepszych drużyn i zawodniczek z kontynentu.
  3. A co z organizacją? Będzie tak samo słaba jak w przypadku turnieju mężczyzn. A nawet słabiej.
  4. Węgrzy położą lachę na ten turniej? Zapewne tak.
  5. Dobra, czyli będzie to turniej o tzw. pietruszkę? Tak.
  6. Chociaż nie przeszkodzi to zawodniczkom w dobrej zabawie.
  7. Po co więc dziewczyny tam jadą? Bo mogą. Poza tym, dla nich każdy turniej jest bezcennym doświadczeniem.
  8. A przy okazji przyda się wsparcie na trybunach podczas meczów chłopaków.
  9. Kadra turniej zaczyna od węgierskiego śniadania, będzie łatwo? Łatwo może nie, ale damy radę. Kadra Węgier to przecież Blackberries…
  10. Czyli zaczniemy od zwycięstwa? Raczej tak, choć nigdy nie wiadomo.
  11. Jak będzie wyglądała gra Polek bez trenera? Na pewno nie gorzej niż z nim.
  12. Będzie to drużyna czy zbiór indywidualności? Nadal tylko grupa ludzi.
  13. Dlaczego więc są w kadrze? Bo są najlepsze w kraju.
  14. Ale słabsze od grających na tym turnieju zespołów? Nie od wszystkich, ale od większości.
  15. Będzie więc podium? Nie.
  16. Które więc zajmą miejsce? Powalczą o 4-5.
  17. Od kogo będą lepsze? Na pewno od gospodyń, Włoszek i  Norweżek. Reszta zależy od dyspozycji dnia.
  18. Kto strzeli najwięcej bramek? Ola Walczyńska
  19. Kto powali najwięcej rywalek? Ola Walczyńska
  20. Kto zostanie MVP turnieju naszej drużyny? Pewnie Pani Alicja.
  21. Czy słynny alkomat będzie potrzebny? Darujmy! Po winie?
  22. Może jednak? Sam się zbadaj!
  23. Obędzie się bez kontuzji? Na pewno nie, przecież to nieodłączny element kadry. Na szczęście jest Adrian. Już to słyszę: “Aaaaaaaadrian, pozwól na chwilę! Adrian! Rozmasuj mi to! Gdzie masz tejpy? Aaaaaadrian!”
  24. Ile meczów wygrają? Trzy.
  25. Ile przegrają? Znowu szybka matematyka i wychodzi trzy.
  26. Siódmego meczu nie rozegrają, bo to finał.
  27. Dobra, skoro zwolniły trenera, kto poprowadzi je w Budapeszcie? Podobno Kaitlyn, podobno Alicja. One same chyba nie wiedzą. Zresztą, czy to ma znaczenie?
  28. Powinno! No widzisz, a jednak tam nie ma.
  29. Sztab szkoleniowy ustabilizuje się po tym turnieju? Chyba kpisz, ale kto szuka nie błądzi.
  30. Kto będzie największą niespodzianką turnieju w naszej drużynie? Karolina Czarnota.
  31. A kto rozczarowaniem? Daj spokój, chcemy żyć.
  32. Postawimy się takim drużynom jak Izrael, Niemcy czy Austria? Kondycyjnie na pewno tak, technicznie może będziemy blisko, ale taktycznie nas zniszczą. To będzie festiwal do jednej bramki. Biedna Marta i Agata…
  33. Patrzę na rozpiskę i Domstad Devils? WTF? To Holandia, najwyraźniej wstydziły się przyjechać jako kadra. Może za brzydkie, może za słabe, a może to po prostu takie holenderskie.
  34. Amerykanie zainteresują się turniejem dziewczyn? Ledwo interesują się mistrzostwami Europy, a co dopiero turniejami poboczynymi.
  35. Czemu jest mniej podpunktów niż ostatnio? Bo tak.

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Szymon Topczewski