Jeden na jeden – Aleksandra Walczyńska

Kolejny gość naszego „jeden na jeden” na co dzień mieszka w Warszawie, pracuje jako księgowa i regularnie występuje w stołecznej drużynie futbolu amerykańskiego, Warsaw Sirens. Dlaczego więc wywiad z nią trafił w to miejsce?

Cóż, musicie wiedzieć, iż Aleksandra Walczyńska to także bezkompromisowa atakująca żeńskiej reprezentacji Polski i drużyny Sztorm Warszawa (która swoją drogą przechodzi obecnie proces reaktywacji). Dlaczego bezkompromisowa? Osoby mające przyjemność oglądać Olę w akcji wiedzą doskonale o czym mowa, resztę odsyłamy do pytania numer 9 :)

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrossem?

Moja przygoda z lacrossem rozpoczęła się, wow strasznie dawno bo już w 2009 roku, kiedy to przyjaciółka zaproponowała żebyśmy wybrały się razem na pierwszy trening. Wtedy nie miałam pojęcia co to jest lacrosse, biegają z jakimiś śmiesznymi kijkami, rzucają jakąś mini piłką i mają namalowane milion dziwnych linii na boisku :P Jednak od zawsze coś ciągnęło mnie do bardziej ‘egzotycznych’ sportów, więc postanowiłam pójść, zobaczyć i tak już zostałam :)

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?

Najbardziej podoba mi się, że jest wyjątkowo techniczny (przynajmniej w żeńskim wydaniu), a przy tym szybki i wymagający dużo myślenia. Także to, że jest to sport drużynowy, a pomimo tego umiejętności jednej czy dwóch osób są czasem w stanie zaważyć na wyniku meczu.

3) Największe marzenie związane z lacrossem?

Największe marzenie na chwilę obecną to zagrać w przyszłorocznych mistrzostwach świata.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?

Alicja (Alison) Ogorzałek :) Dlaczego? Długo by wymieniać ;) Każdy kto ją zna (a w naszym mini lacrossowy środowisku pewnie większość) będzie wiedział. Tak w skrócie – bo jest super osobą, na którą zawsze można liczyć, z poczuciem humoru, z którą zawsze da się dojść do porozumienia i której nieogarnięcie jest na swój sposób urocze, a poza tym jest bardzo dobrą zawodniczką, od której cały czas mam przyjemność się uczyć.

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?

Wygranie przez Sztorm Warszawa I edycji Pucharu Polski w 2013 roku.

6) Najtrudniejsza  ekipa przeciwko której grałeś/aś?

Jak dotąd w mojej ‘karierze’ (przynajmniej dopóki Sztorm brał udział w Lidze) najtrudniejszą ekipą były zazwyczaj Kosynierki Wrocław ;) Jednak coś czuję, że wszystko jeszcze przede mną, gdyż przed nami teraz mnóstwo turniejów.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?

Najlepsza zawodniczka, z którą miałam i nadal mam okazję grać jest Alison. Bardzo się cieszę, że nie nigdy nie musiałam stanąć przeciwko niej na boisku :)

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?

Nigdy nie grałam w box lacrosse, ale chętnie bym spróbowała :) Ale do oglądania jednak field.

9) Gdybyś mógł/a zmienić  jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?

Wyrzucenie z dłuuuuuuuuuuuuuugiej listy fauli slasha! :D

A tak serio, żeński lacrosse mógłby być odrobinę bardziej agresywny, szczególnie w Europie, bo w Stanach dziewczyny grają dużo ostrzej i jest to dozwolone ;)

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?

Nie spotkało mnie to osobiście, ale dość zabawną sytuacją było kiedy jednej z moich koleżanek ochroniarz zabronił wejścia do supermarketu z kijem do lacrosse, twierdząc, że z ‘mopami’ nie można wchodzić :)

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by: Szymon Topczewski