Jeden na jeden – Paweł Hamrol

Mówiąc o legendach poznańskiego lacrosse’a nie można pominąć tego pana – osoba, która rozkręcała działalność drużyny Hussars, a przy okazji wielokrotnie reprezentowała Polskę. Obecny z kadrą na mistrzostwach świata w 2010 oraz 2014 roku. Niezwykle bramkostrzelny zawodnik, który niejednokrotnie dawał się we znaki bramkarzom drużyn przeciwnych.

Panie i panowie, przed wami Paweł Hamrol!

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrosse?
Zainteresował mnie ta dyscyplina Błażej Piotrowski, jeden z prekursorów lacrosse w Polsce. Było to już prawie 10 lat temu, kiedy to grupa przyjaciół z Akademii Ekonomicznej w Poznaniu pierwszy raz chwyciła kije ufundowane przez Europejska Federacje Lacrosse, zastanawiając się jak tym rzucać. Miałem to szczęście być jednym z nich.

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?
Zawsze lubiłem to, ze lacrosse jest szczery, nie ma teatru, nie ma aktorstwa. Jak ktoś leży to najprawdopodobniej już nie zagra.

3) Największe marzenie związane z lacrosse?
Obecnie brak ze względu na lacrossową emeryturę, ale w przeszłości marzeniem (które de facto udało się spełnić) była gra dla reprezentacji Polski w lacrosse.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?
Wybór prosty – Bagin (Jędrzej Bagiński). Razem rozkręcaliśmy Hussars, razem uczyliśmy się grać, motywowaliśmy się nawzajem. Był czas, że praktycznie każdą przerwę w zajęciach, wolny wieczór czy weekend przeznaczaliśmy na grę, początkowo ucząc się, a później doskonaląc umiejętności lacrossowe.

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?
Mecze wyjazdowe, podróż z drużyną, czy to na mecz PLL czy na pojedynek z zagraniczną ekipą. Szczególnie miło wspominam turniej Zombies Cup w Serbii.

6) Najtrudniejsza ekipa przeciwko której grałeś/aś?
Czesi i Finowie na mistrzostwach świata w 2010 roku. Pierwsza ekipa zaprezentowała niesamowite wyszkolenie techniczne nie dając nam żadnych szans. Druga dwukrotnie nas pokonała pokazując kawał twardej gry w lacrosse.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?  
Chris Perzinski, nasz kolega z reprezentacji. Absolutny wojownik całym sercem oddany polskiej kadrze.

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?
Zdecydowanie field – zawsze lubiłem dużo biegać – dodatkowa przestrzeń na boisku. Ale może nie grałem wystarczająco dużo w boxa…

9) Gdybyś mógł/a zmienić jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?
Wydaje mi się, ze ciekawą opcją byłoby wprowadzenie tzw. ‘shot clock’, czyli limitu czasu, na przeprowadzenie akcji zakończonej strzałem w field lacrosse.

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?
Wiele ich było, trudno by zliczyć wszystkie. Ciekawa sytuacja na pewno miała miejsce podczas Prague Cup jak jeden z amerykańskich zawodników podczas meczu “puścił pawia” na boisku nie zdejmując kasku, co zapewne było wynikiem “ciężkiej nocy”.

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo: poznanhussars.pl