Jeden na jeden – Wojciech Filipek

Kolejnym gościem naszego jeden na jeden jest były reprezentant Polski. Z kadrą narodową obecny był na mistrzostwach świata w Manchesterze (2010) oraz Denver (2014). W bieżącym sezonie po powrocie z australijskich wojaży obecny jest na krajowym podwórku, gdzie ponownie broni barw swojego macierzystego klubu – Kosynierów Wrocław. Jak z naszymi pytaniami poradził sobie Wojtek? Sprawdźcie poniżej!

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrosse?
Na pierwszym meczu lacrosse w Polsce kibicowałem bratu, który później namówił mnie na treningi.

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?
Kultura rywalizacji. To, co wydarzyło się na boisku, zostaje na boisku. A po meczu, nawet takim brutalnym, podaje się rękę i idzie na wspólne piwo.

3) Największe marzenie związane z lacrosse?
Three-peat, bo to coś wielkiego w sporcie. Mam nadzieje ze w tym roku się uda.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?
Kosynierzy po całości!

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?
Reprezentowanie kraju na mistrzostwach świata. A w szczególności bramka rozstrzygając ciężki i kilkukrotnie przerywany mecz przeciwko Turcji.

6) Najtrudniejsza ekipa przeciwko której grałeś/aś?
To zależy: najboleśniejsza to reprezentacja Łotwy, najlepsza technicznie i zespołowo to chyba Szwedzi.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?
Najlepszy z jakim grałem Chris Perzynski, obrońca jakich mało z umiejętnościami przywódczymi.

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?
Field od zawsze, do boxa może jeszcze się przekonam.

9) Gdybyś mógł/a zmienić jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?
Wprowadziłbym dwie zasady, które świetnie się sprawdzają w NCAA, shot clock do gry pasywniej oraz szybkie wznowienia gry bez konieczności czekania na gwizdek sędziego.

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?
Dużo tego – tych meczowych i tych spoza boiska. Nie da rady wybrać jednej, to temat na książkę. Taki klub.

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo: Natalia Bienias