Jeden na jeden – Aleksandra Żbikowska

Jedna z najbarwniejszych osób w żeńskim środowisku polskiego lacrosse. Od kilku lat zawodniczka Poznań Hussars Ladies, a od niedawna, reprezentantka Polski i co bardzo ważne, kapitan drużyny narodowej. Panie i panowie, Aleksandra Żbikowska!

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrossem?

Zobaczyłam plakat Hussars wiszący na mieście, sprawdziłam w internecie co to za sport, namówiłam Martę Neumann (obecną bramkarkę Ladies) i przyszłyśmy na trening.

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?

W lacrosse najbardziej lubię szybkość, dynamikę. Lubię też to że, jest sportem wymagającym zarówno w kwestii fizycznej jak i technicznej.

3) Największe marzenie związane z lacrossem?

Te bardziej personalne to zdobycie Mistrzostwa Polski z Ladies i wzięcie udziału w Mistrzostwach Świata. Jeśli zaś chodzi o lacrosse w Polsce to marzy mi się, żeby jego rozwój nabrał takiego samego tempa jak to miało miejsce w przypadku futbolu amerykańskiego.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?

Napiszę chyba to, co większość osób które udzielają Wam odpowiedzi. Cała moja drużyna stanowi  zgraną ekipę i ciężko mi kogokolwiek wyróżnić. Każda z dziewczyn wnosi do drużyny coś niepowtarzalnego, dzięki czemu razem tworzymy świetną atmosferę.

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?

Może to zabrzmi przewrotnie, ale do tej pory największy uśmiech przywołują wspomnienia z powrotów po przegranych meczach. Chyba dlatego, że pokazują, że ważniejsze od wyników było to, że spędzamy czas wśród ludzi których lubimy i z którymi czujemy się dobrze.

6) Najtrudniejsza  ekipa przeciwko której grałeś/aś?

Drużyna Izraela z którą miałyśmy okazję się mierzyć w meczu towarzyskim naszych reprezentacji.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?

Wszystkie zawodniczki które grają w uniwersyteckich drużynach w Stanach, czy to z wspomnianej wcześniej reprezentacji Izraela, czy też z drużyn grających podczas Copanhagen Cup 2015.

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?

Field, ale z chęcią spróbowałabym box’a.

9) Gdybyś mógł/a zmienić  jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?

Kobieca wersja lacrosse jest zdecydowanie za mało kontaktowa.

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?

Bardzo dobrze wspominam wyjazd na pierwszy obóz treningowy z Ladies. Spałyśmy wtedy w dworku w Mielęcinie, więc już samo miejsce było niezwykłe. Najdziwniejsza jednak była maskotka naszego wyjazdu – był to wypchany jenot, który stał na kominku tuż obok naszych suszących się skarpetek. Miał nawet imię – Pinio.

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by: Marek Stor/Shutterlax.com