Jeden na jeden – Boglárka Köcsky

Po niedawnym badaniu rynku zauważyliśmy, że portal zakrzywionykij bardzo dobrze przyjął się na terenie Budapesztu. Jest on tam na tyle popularny, że powoli zastanawiamy się czy nie stworzyć węgierskiej wersji naszej strony ;)  Sekcja „jeden na jeden” w tym momencie wzbogaca się o czwarty materiał pochodzący z Węgier, a w kolejce do publikacji czeka jeszcze minimum jeden! 

Tym razem kolejną osobą, która zgodziła się odpowiedzieć na nasze pytania jest Boglárka Köcsky. Jest to początkująca defensorka drużyny Budapest Blackberries. Sprawdźcie, co miała nam do powiedzenia ta młoda fanatyczka lacrosse’a!

English Version

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrossem?
Moja przygoda z lacrossem rozpoczęła się w październiku 2014 roku. Przeprowadziłam się do Budapesztu na studia i chciałam zacząć coś robić. Skontaktowałam się z drużyną Budapeszt Blackberries i poszłam na pierwszy trening. Dali mi tam kij i to było to. Rzuciłam swoją pierwszą piłkę i od razu zakochałam się w lacrosse’ie. Od tamtego dnia jestem częścią czegoś wielkiego… znaczy mam wrażenie, że tak jest.

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?
Bieganie jest moją ulubioną czynnością w sporcie. Sprawia, że czuję się nie do zatrzymania. Drugą najlepszą rzeczą w lacrossie jest łapanie piłki. Jest to dla mnie niesamowite uczucie, kiedy mogę poczuć, że piłka ląduje w mojej siatce. Jest to nadal dla mnie najtrudniejsza  sprawa.

3) Największe marzenie związane z lacrossem?
Bycie częścią zwycięskiej drużyny. Strzelenie kilku bramek w tym samym spotkaniu. Jest to całkiem spore marzenie dla obrońcy.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?
Moimi najlepszymi przjaciółkami jest Hajni oraaz Betti. Hajni to najbardziej cierpliwa i tolerancyjna osoba na świecie. Nie jestem najbardziej wysportowanym typem człowieka, jestem powolna i niezbyt utalentowana. Ona robi tak dużo dla mnie oraz daje mi nadzieję za każdym razem, kiedy chcę się poddać.

Betti i ja jesteśmy w jakiś sposób połączone. Jest ona takim typem człowieka, że trudno właściwie  powiedzieć czemu jesteś jej przyjąciółką. Lubię ją, jest miła. Jest dobrym partnerem do konwersacji.

 5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?
Wyjazd do Wrocławia ze swoją drużyną, wygranie dwóch meczów, nocowanie tam wraz ze swoim zespołem,  spotkanie innych osób związanych z lacrossem. To była moja pierwsza podróż z drużyną. To było niesamowite!

6) Najtrudniejsza ekipa przeciwko której grałeś/aś?
Szczerze to nie mogą powiedzieć, zagrałam w życiu tylko kilka meczów i nie byłam za wiele czasu na boisku. Może Korsarski Trójmiasto, ponieważ zbyt wiele razy były nieprzewidywalne.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?
Właściwie to nie potrafię wybrać. Każdy jest poprostu rewelacyjny. Nawet jeśli zgubi piłkę lub puści gola. Podziwiam każdego zawodnika. Oni już zdążyli udowodnić tak dużo, ja ich postrzegam jako wzory do naśladowania.

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?
Nigdy dotychczas nie miałam okazji zagrać w box lacrosse’a. Wygląda to przyjemnie, chciałabym kiedyś tego spróbować. Jednak na obecną chwilę moja odpowiedzieć to field lacrosse. Lubię trawę.

9) Gdybyś mógł/a zmienić  jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?Linie tercyjne muszą zniknąć! Może odrobinę więcej kontaktu dla dziewczyn, nasze mecze są trochę zbyt grzeczne :)

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?
Sedzia dał mi piłkę i nie miałam bladego pojęcia co z nią zrobić… Może nie było to zbyt śmieszne dla pozostałych osób, ale ja wewnątrz siebie tak bardzo się śmiałam. Byłam wtedy jeszcze zielona…

English Version