Jeden na jeden – Christian Zwickert

Są takie osoby, nie tylko w polskim, ale także światowym środowisku lacrosse’a, których chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Naszym skromnym zdaniem, do tego grona można zaliczyć Christiana Zwickerta.

Gdyby jednak ktoś odczuwał potrzebę doinformowania, służymy szybkim wglądem w biografię – Christian Zwickert to były zawodnik reprezentacji Niemiec, z którą uczestniczył w mistrzostwach świata oraz mistrzostwach Europy. Kilkukrotnie podczas swojej kariery był wybierany MVP spotkania. Kiedy został trenerem reprezentacji, zrobił to z przytupem – w 2001 roku został pierwszym, który doprowadził Niemcy do finału mistrzostw Europy, aby tam pokonać Anglię (6:0) i zdobyć pierwsze międzynarodowe trofeum dla swojego kraju.

Podczas swojej przygody z lacrossem, był także trenerem wielu amerykańskich drużyn. Polskiej społeczności może być znany głównie z tego, iż był głównym menedżerem reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w Denver. Po tym krótkim wstępie, przejdźmy do pytań z naszym bohaterem.

ENGLISH VERSION

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrossem?

Po raz pierwszy zobaczyłem lacrosse’a w mojej szkole (Szkoła Salezjańska, Wilmington, DE) podczas tryoutów baseballa, wiosną 1987 roku. Po kilku dniach oglądania rzuciłem baseball, kupiłem mój pierwszy kij (czerwony STX Laser Hi-Wall) i zacząłem uczyć się łapania i rzucania na własną rękę.   Swój pierwszy mecz zagrałem była wiosną 1988 roku.

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?

Lubię szybkie tempo gry, połączenie wielu rodzajów sportów w jedynym sporcie (hokej, piłka nożna i futbol amerykański) i możliwość gry zarówno w obronie, jak i na ataku Dodatkowym bonusem jest możliwość uderzenia przeciwnika kijem, czego nie znajdziemy w żadnym innym sporcie.   To pozwoliło mi na ogromne zwolnienie stresu.

3) Największe marzenia związane z lacrossem?

Dopóki grałem w collegu, nie zdawałem sobie sprawy, że chcę być trenerem. Kiedy jeden z moich kolegów stwierdził, że byłbym w tym dobry, moim marzeniem stało się, żeby pewnego dnia zostać trenerem lacrosse’a w collegu.   Mój pierwszy mecz jako trener uczelniany był przeciwko menedżerowi z Alei Sław. Dickiem Edellem i jego słynnej drużynie Maryland Terrapins na historycznym Byrd Stadium. To było zapierającym dech w piersi doświadczeniem, móc znaleźć się na tej samej murawie, co jeden z najlepszych trenerów w historii lacrosse’a i stoczyć z nim pojedynek. Po wspaniałej pierwszej kwarcie, zostaliśmy po prostu zniesieni z powierzchni ziemi.To doświadczenie i to uczucie jest czymś, czego nigdy nie zapomnę.   Facet z którym się wówczas zaprzyjaźniłem się, trener Scott Marr (główny trener Uniwersytetu Albany), był wtedy bardzo agresywnym koordynatorem.  Scott i ja zostaliśmy przyjaciółmi, kiedy byłem studentem na Uniwersytecie Delaware , a on był tam asystentem zanim trafił do Maryland.

4) Twój najlepszy przyjaciel z boiska? Dlaczego on/ona?

Chris Burdick. Był facetem, którego oglądałem jak grał jako bramkarz na Uniwersytecie Delaware i zaprzyjaźniłem się z nim, kiedy wrócił tam jako asystent. Bird był moim pierwszym szefem w Providence College (D1), gdy graliśmy w Maryland na wiosnę 1999 r. On i ja staliśmy się bardzo bliskimi przyjaciółmi i pomagaliśmy sobie nawzajem na boisku i poza nim – bez względu na wszystko.  Po 14 latach w Providence, teraz jest pierwszym asystent uniwersytecie Tampa (D2 na Florydzie).

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?

Poza moim pierwszym wspomnieniem z bycia trenerem przeciwko Maryland, kolejne dotyczy bycia graczem.Najlepszym wspominam swój pierwszy mecz w reprezentacji Niemiec podczas World Games w 1998 roku.Słuchanie hymnu, gdy staliśmy na murawie przed pierwszym pojedynkiem z Czechami, śpiewając najgłośniej jak potrafiliśmy.Nigdy nie zapomnę tego uczucia. Miałem to samo uczucie, kiedy usłyszałem hymn polski w 2009 roku w Warszawie, kiedy nasz zespół szykował się do pojedynku z Łotwą. Niewiarygodne uczucie!

6) Najtrudniejsza ekipa przeciwko której grałeś/aś?

Najtrudniejszym zespołem była Anglia na mistrzostwach Europy w Manchesterze w 1999 roku. Niemcy i Anglicy nienawidzili siebie na boisku, co doskonale pokazywały uderzenia i crosschecki wykonywane tego dnia.   Myślę, że jeśli sędzia pozwoliłby nam zrzucić rękawice i walczyć, nikt by się nie zawahał.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?

Miało to miejsce podczas gry upamiętniającej mojego dobrego przyjaciela, Podczas Erica Pottsa, który skręcił kark podczas gry w lacrosse’a. Miałem wówczas okazję zagrać przeciwko Tomowi Marechekowi (kanadyjskiemu zawodnikowi, który wraz z braciami Gait, pomógł Syracuse stać się potęgą). Cóż to był za zawodnik, a jeszcze lepszy człowiek!   Był on ulubionym graczem Erica i gdy tylko usłyszał o jego historii, natychmiast zgłosił się do gry.

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?

Field … Bardziej lubię tradycyjną odmianę.

9) Gdybyś mógł/a zmienić  jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?

Gry międzynarodowe bardzo różnią się od tych NCAA.Mówiąc to, mam na myśli, że zbyt duży nacisk kładzie się ostatnio na interpretację oficjeli, zwłaszcza przy nowych zasadach, grania na zwłokę i czasu na oddanie strzału.Lacrosse w NCAA w 2007 roku był o wiele lepszy, gdy było 10 sekund na przeniesienie piłki do ofensywny, gdy opuściła pole gry.Nie było żadnego przeciągania i grania na zwłokę.Wiesz, że dzieje się coś niedobrego, kiedy drużyny jak Syracuse zostają napomniane za taką grę.

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?

Nie bardzo rozumiem pytanie.

ENGLISH VERSION

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by: ZakrzywionyKij.pl