Jeden na jeden – Drew McAleb

Kolejnym gościem naszego jeden na jeden jest jeden z trenerów reprezentacji Polski, zawodnik klubu Grom Warszawa z którym zdobył mistrzostwo Polski, a od niedawna również przedstawiciel naszego kącika trenera. Sprawdźcie, jak poradził on sobie z naszymi pytaniami, jakich odpowiedzi udzielił Drew.

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrosse?
Podczas mojego pierwszego roku w liceum chłopak mojej siostry występował dla lokalnej drużyny. Rozmawialiśmy ze sobą na temat tego jaki sport chciałbym uprawiać w liceum (zastanawiałem się nad biegami przełajowymi) i on powiedział: „Nie, będziesz grał w lacrosse”. Właśnie po tym dostałem mój pierwszy kij.

2. Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?
Jest tyle rzeczy. Jest szybki, jest fizyczny oraz jest bardzo techniczny. Uważam lacrosse jako „piękną dyscyplinę”, piękniejszą niż piłka nożna. W piłce nożnej nikt ciebie nie uderza kijem, kiedy dryblujesz w stronę bramki!

3) Największe marzenie związane z lacrossem?
Chciałbym zobaczyć rozwój tego sportu do tego stopnia, że ludzie wypełniliby Stadion Narodowy, aby zobaczyć finał PLL oraz żeby był on relacjonowany na żywo w telewizji. Dzieci przynoszące swoje kije na mecze oraz noszące stroje swoich ulubionych zawodników.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?
Jestem Amerykaninem oraz mieszkam zagranicą od ośmiu lat, więc od dawna nie miałem wiele okazji, aby zobaczyć moich amerykańskich przyjaciół. Jednak polski lacrosse dał mi okazję, aby znaleźć przyjaciół nie tylko w Gromie, ale w całej Polsce i Europie. Jest to społeczeństwo, które przyjęło mnie z otwartymi ramionami, a ja jestem wdzięczny za wszystkich przyjaciół, jakich poznałem właśnie dzięki temu.

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?
W 1997 roku graliśmy u siebie przeciwko Michigan (przed tym jak dostali się do D1). Remisowaliśmy na około cztery minuty przed końcem meczu. Nie grałem dużo w przeciągu całego spotkania. Znaleźliśmy się w man downie, a trener wpuścił mnie do ataku. Byłem jednym z najszybszych gości w drużynie, trener mi powiedział: „Weź piłkę i zabij karę”. Nasz bramkarz dokonał świetnej obrony, po czym wyrzucił piłkę w głąb boiska. Pobiegłem pod nią i spędziłem resztę czasu gry w osłabieniu biegając po ich połowie unikając podwojenia. Zabiliśmy karę, a ja zostałem zmieniony. Była to lekcja, jaką zatrzymałem sobie jako trener: Bez znaczenia jak małe jest twoje zadanie, niezależnie co masz do zrobienia zrób to, aby pomóc swojej drużynie.

6) Najtrudniejsza ekipa przeciwko której grałeś/aś?
Przez około dwa lata mecze pomiędzy Warszawą i Wrocławiem były trudne. Wrocław się nigdy nie poddaje, więc nie możesz się poczuć komfortowo nawet, jeśli prowadzisz kilkoma bramkami. Mecze są zawsze pełne ciężkiej walki, czyste oraz wypełnione emocjami.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?
Zdecydowanie Ryan Meade, trzykrotny MCLA All-American z którym grałem w Uniwersytecie Auburn. Robił bez większego wysiłku bardzo skomplikowane rzeczy.

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?
Mam dużo respektu do tego, co robią zawodnicy box lacrosse, ale wolę szeroko otwartą przestrzeń, jaką daje boisko do lacrosse.

9) Gdybyś mógł/a zmienić jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse, co to by było?
Jedna rzecz, która jest tutaj często wspominana to wprowadzenie shot clock, ale to wciąż odległa perspektywa. Jeśli jest jedna rzecz jaką można by zmienić tutaj w Polsce to pozwolenie na szybkie wznowienia. Koncentruje to graczy do bycia w gotowości przez cały czas.

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka Ciebie dotychczas spotkała?
Możesz w sumie podsumować jakąkolwiek podróż autobusową Gromu zdaniem “Nikt nie zginął, ale błędy zostały popełnione”.

Źródło: zakrzywionykij.pl 
Photo by zakrzywionykij.pl