Jeden na jeden – Grzegorz Lasoń

Bohater jednego z najciekawszych „transferów” ostatniej przerwy międzysezonowej w Polskiej Lidze Lacrosse, Grzegorz Lasoń to kolejna osoba, która wzięła udział w naszym „Jeden na jeden”.

Sprawdźcie, jakich odpowiedzi udzielił były zawodnik Kosynierów Wrocław, obecnie reprezentujący barwy Kraków Kings, czyli popularny Gorol.

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrossem?

Szedł Grześ przez wieś ….. i wsiadł w tramwaj, a tam jakaś niewiasta z kijem na motyle. Ale, że był nieśmiały to męczył się szukając w internecie co to. A jak już się przeprowadził do Wrocławia w 2012 roku, wiedział, że koszykówka już tylko w pełni amatorsko, za to lacrosse będzie rządził kalendarzem.

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?

Po pierwsze primo – kontakt fizyczny.

Po drugie primo – kontakt fizyczny.

Po trzecie primo ultimo – kontakt fizyczny.

3) Największe marzenie związane z lacrossem?

Jedno, pierwotne – zagranie z orzełkiem na piersi i zdobycie medalu ME.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?

To se ne da – brałbym wszystkich. Jednych za werwę do walki, za zacięcie, za oddanie, za spryt, za charyzmę, a innych za tańce, za kreatywność, za napitek, za bitność.

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?

Zawsze powtarzam pierwsze przyjście na Sztabowa, gdzie przed bramą spotykam Mateusza Rydzaka. I po kilku słowach myślę sobie, gdzie ja jestem, czemu ten człowiek przychodzi naćpany na trening :) Respekt Mateuszku!! :)

Muszę też wspomnieć o innym zdarzeniu – jedno z mistrzostw z racji braku finału, jeszcze w barwach Kosynierów, otrzymaliśmy bez rozgrywania ostatniego meczu. A że z mistrza trzeba było się jakoś ucieszyć, na ostatnim treningu trenowaliśmy okazywanie radości, ale tylko ja wierzyłem ze to trening….. :)

PS No i oczywiście Zimna Wódka!!

6) Najtrudniejsza  ekipa przeciwko której grałeś/aś?

Oprócz Odwiecznego Wroga, każda na AHMie. A w Polsce, … zmierzę się z nią 25/26 czerwca.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?

Mama mówiła, żeby nie pokazywać palcem….

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?

Miłość od pierwszego wejrzenia – BOX – BOX – BOX – szybki, intensywny, kontuzjogenny, pik’n’rolowy, gdzie można komuś przyfasolić :) Pot się leje, czas goni, czasami czujesz się jakbyś był wewnątrz flipera, bramkarz barczysty a ty i tak wciskasz mu piłkę w wolne 100cm^2 nad ramieniem, w tym samym czasie padając na ziemie po krosczeku!

9) Gdybyś mógł/a zmienić  jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?

Z tych co znam … zdecydowanie więcej kontaktu w fieldzie. Zasady boxowe w fieldzie :) cross check zawsze jest wskazany dla respektu!

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?

…. golenie Janka „Janusza” Rydzaka przez Marcina „Kujona” Janiszewskiego w pozycji na stojąco nago …. powrót widmo z Oświęcimia …. powstanie klubu Met Dziewiendziesiąt – stowarzyszenia, które w pierwszej godzinie było inwigilowane przez policje …. obóz przygotowawczy w Zimnej Wódce …. utrzymywanie stosunków dyplomatycznych z Hanysami …. Cromka zdobywająca przełęcz Buni i Thores na drodze SH21 …. kukurydziany labirynt o północy i świetlny siusiak….

Źródło: ZakrzywionyKij.pl