Jeden na jeden – Regina Smŭta

Powoli zaczynamy się zastanawiać, czy nie stworzyć osobnego działu tylko na wywiady z ludźmi z Budapesztu, bowiem sekcja „jeden na jeden” w tym momencie wzbogaca się o trzeci materiał pochodzący z Węgier, a w kolejce do publikacji czekają jeszcze dwa kolejne.

Tym razem na nasze pytania zgodziła się odpowiedzieć Regina Smŭta, atakująca drużyny Budapest Blackberries. Co warto wiedzieć przed przystąpieniem do lektury? Otóż moi drodzy, Regina posiada polskie korzenie i jak widać, bardzo dobrze czuje się w naszym kraju, co pokazała podczas Silesia Cup 2015 zdobywają blisko 20 bramek dla swojej drużyny. Poznajcie zatem bliżej gwiazdkę z Budapesztu!

ENGLISH VERSION

1) Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrossem?
Pierwszy raz spotkałam się z tym sportem podczas oglądania filmu American Pie. Wzbudził moje zainteresowanie, gdyż był niesamowity, ale nie wierzyłam, że lacrosse istnieje na Węgrzech. Następnie, podczas studiów trafiłam na zajęcia z laxa na które natychmiast się zapisała. Chwilę później Budapest Blackberries zaprosiły mnie do swojej drużyny.

2) Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?
Lacrosse posiada wszystkie cechy idealnego sportu, czyli zespołowość, emocje i sporą dawkę adrenaliny. To dla mniej najważniejsze aspekty.

3) Największe marzenie związane z lacrossem?
Mocno wyczekuję momentu, kiedy będę mogła reprezentować swój kraj jako członek kadry Węgier.

4) Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?
To trudne pytanie, gdyż wydaje mi się, że mam bliskie relacje z większością moich koleżanek z drużyny. Trudno jest wybrać, ale skoro nalegacie to powiem Hajnalka Kulcsár, Orsi Fehér oraz Eszter Wilhelm. Wspomniane dziewczyny są mi naprawdę bliskie i wiedzą o mnie prawie wszystko.

5) Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?
Pochodzą one z niedawnego Silesia Cup, gdzie byłyśmy w stanie pokonać rywali największą różnicą bramek w historii naszej drużyny.

6) Najtrudniejsza ekipa przeciwko której grałeś/aś?
Każdego roku gramy z wieloma wspaniałymi drużynami, ale spośród nich należy wyróżnić Vienna Monarchs. To zdecydowanie najtrudniejsze przeciwniczki.

7) Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?
Nie potrafię wskazać jednej osoby, gdyż podczas swojej kariery miałam okazję spotkać wielu utalentowanych ludzi.

8) Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?
Zdecydowanie zwykły, field lacrosse, ale może to dlatego, iż nie miałam jeszcze okazji zagrać w boxa.

9) Gdybyś mógł/a zmienić  jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to     by było?
Dla mnie, jako atakującej, zasada „niebezpiecznego strzału” jest zupełnie niepotrzebna. Poza tym, kobietom przydałyby się jakieś kaski.

10) Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?
Podczas zeszłorocznego LAXtoberfestu, w jednym z ataków wpadłam na ogromnego obrońcę, który mocno nadepnął na mój korek i oderwał z niego podeszwę. Nie miałam ze sobą dodatkowej pary butów, więc nie mogłabym zagrać przez resztę turnieju. Próbowałam naprawić sprzęt za pomocą taśmy, ale niestety, nie udało się. Na szczęście jedna z moich koleżanek miała inną parę, tylko mniejszego rozmiaru. Jakimś cudem włożyłam więc mniejsze buty. Było niekomfortowo, ale śmiesznie.

ENGLISH VERSION