Jeden na jeden – Magdalena Milczarek

Żeńska reprezentacja Polski w lacrosse rozpoczęła niedawno tygodniowe zgrupowanie w Tarnowie Podgórnym, dlatego my, korzystając z tej okazji, prezentujemy wam kolejny wywiad z serii jeden na jeden, którego gościem jest jedna z kadrowiczek.

Na na dzień reprezentuje ona barwy Korsarek Trójmiasto, gdzie pełnie wiele odpowiedzialnych funkcji, jednak nie przeszkodziło jej to w zdobyciu tytułu Najlepszej Atakującej PLK 2015/16. Panie i panowie, przed wami Magdalena Milczarek.

1. Jak rozpoczęła się twoja przygoda z lacrossem?

Po latach związanych z koszykówka, gdy po kontuzjach już nie było mowy o graniu na takim poziomie jakbym chciała, szukałam czegoś mniej kontaktowego.  Znalazłam ogłoszenie na jednym z portali ze jest grupka dziewczyn która szuka osób do wspólnych treningów. Nie wiedząc nic o tym sporcie poszłam i tak zostałam piąta Korsarka. Od tego momentu drużyna nabrała rozpędu dołączyło wiele osób i mogłyśmy wystąpić w lidze.

2. Co ci się najbardziej podoba w tym sporcie?

W lacrossie podoba mi się zwroty akcji, że z obrony tak łatwo można przejść do kontry i pociągnąć super akcje na bramkę. Nie ukrywam tez ze brak kontaktu mi w miarę odpowiada bo chroni przed kontuzjami. Pięć operacji kolana to wynik który chciałabym by już został do końca życia :)

3. Największe marzenie związane z lacrossem?

Zapewne tak jak wszystkie TWG 2017J a z marzeń klubowych abyśmy znalazły stałego sponsora i miały nieograniczone możliwości do trenowania więcej razy niż teraz. Bez stałych treningów nie podniesiemy swojego poziomu a niestety wynajem obiektu do treningów sporo kosztuje

4. Twój najlepszy przyjaciel/ółka z boiska? Dlaczego właśnie on/a?

DRUŻYNA, wiele lat grałam w koszykówkę i mój trener zawsze nam  powtarzał ŻE DRUŻYNA JEST JAK RODZINA, do tej pory utrzymujemy kontakt. Mogę kogoś personalnie lubić mniej czy bardziej ale na boisku każda ma stać za sobą i nie ważny jest poziom empatii. Sama mam trudnych charakter, lubię konkretne argumenty i sytuacje ale za każdą stanę murem.

5. Najlepsze wspomnienie związane z lacrossem?

Wspólne wyjazdy, mecze, turnieje. Najważniejsze osobiście dla mnie to Silesia 2015 i pierwsze nasze zwycięstwo. Ostatnia Silesia 2016 tez obfitowała w wiele doświadczeń i śmiesznych zdarzeń. Dobrze, że wszystko poznajdowaliśmy :) Z meczów ligowych najlepiej wspominany to w Gdańsku w obecnym sezonie- był wysoki poziom rozgrywek i fajnie ze pokazałyśmy progres swoim kibicom.

6. Najtrudniejsza ekipa przeciwko której grałeś/aś?

Towarzysko w reprezentacji z drużyna  z Izraela, a na Silesii to dziewczyny z Rygi. Zaczynając przygodę z reprezentacją na towarzyskim meczu z Izraelem nie do końca znałam nawet zasady…. jakimś cudem wpadła moja bramka :)

7. Najlepszy zawodnik z jakim lub przeciwko któremu miałeś/aś okazję grać?

W Polskiej lidze Olga Skorupka, z klubów zagranicznych to reprezentantki Rygi-nr 11 szczególnie

8. Field lacrosse czy box lacrosse, co wolisz?

Field :) – wszystko wydaje się jasne. Ostatnio debiutowałam w Box Lacrossie w Dreźnie i to co na początku było dozwolone później w kolejnych meczach zostawało odgwizdywane jako przewinienie. Pozdrawiam gorąco łysego trenera z Berlina :) Te co były to wiedza :)

9. Gdybyś mógł/a zmienić jakąś jedną z obecnie obowiązujących zasad lacrosse’a, co to by było?

Napewno więcej sytuacji do rzutów, często akcja jest zatrzymywana bo rzut na bramkę nie był legalny mimo ze bramka wpada,. Mógł by także być przywilej korzyści jeśli zdobywa się bramkę i nie zatrzymujemy gry

10. Najśmieszniejsza, bądź najdziwniejsza sytuacja związana z lacrossem jaka ciebie dotychczas spotkała?

Sytuacji było multum, dużo bym mogła wymieniać od zgubienia tyle, co otrzymanej nagrody do wyjazdów i integracji. Jako drużyna chyba wolimy już jeździć pociągami na mecze i zgrupowania niż samochodami – więcej śmiesznych sytuacji.

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Dawid Szymczak