Weekend Mistrzów: Kosynierki Wrocław vs Poznań Hussars Ladies

Weekend Mistrzów już za chwilę, co oznacza, iż w sobotni wieczór będziemy znali odpowiedź na pytanie, kto jest mistrzem Polski w sezonie 2016/17. W żeńskim lacrossie dojdzie do konfrontacji Kosynierek Wrocław z Poznań Hussars Ladies, czyli potyczki mistrza z wicemistrzem i już sam ten fakt zapowiada ogromne emocje.

KARTKA Z KALENDARZA

Przed sezonem sporo mówiło się o licznych pojedynkach personalnych, jakie toczyć się będą podczas spotkań wrocławianek i poznanianek, gdyż mówimy nie tylko o dobrze wszystkim znanych zawodniczkach, ale w większości o reprezentantkach kraju, które są najlepsze na swoich pozycjach.

Jeszcze przed startem rozgrywek, kiedy przyglądaliśmy się powołaniom do reprezentacji Polski, można było zaobserwować ciekawą sytuację w poszczególnych formacjach – bramka do podział jeden do jednego, czyli Agata Lubowiecka oraz Marta Neumann. Linia defensywy to zdecydowana dominacja Kosynierek, gdzie figurują takie persony jak Kamila Sadowska, Kaja Białowąs, Katarzyna Łągiewka oraz Katarzyna Foryta, podczas gdy w środku boiska, znajdziemy niemal same Ladies z trzema kapitankami na czele – Olgą Skorupką, Aleksandrą Żbikowską i Klaudią Skwarską, uzupełnione o Mariannę Zielewicz oraz Igę Sobolewską, natomiast w ataku ponownie niemal równy podział. Parafrazując słynne powiedzenie, kadra Wrocławiem i Poznaniem stoi, więc nic dziwnego, iż to właśnie ten pojedynek od pewnego czasu budzi największe emocje.

Kiedy więc w listopadzie 2016 roku doszło do pierwszego starcia tych ekip w sezonie 2016/17, oczy wszystkich zwrócone były na Kosy i Ladies. Lepiej z presją poradziły sobie podopieczne Marcina Basińskiego, które po trzech trafieniach Agnieszki Kosmali (oraz jednej asyście), pokonały obecne mistrzynie Polski, notując tym samym historyczną, pierwszą wygraną ligową nad swoimi arcyrywalkami. Na świetną postawę atakującej reprezentacji, Wrocław odpowiedział wprawdzie dwoma trafieniami Katarzyny Newlaczyl i golem Kasi Foryty, jednak w sukurs Kosmali poszły Skwarska i Skorupka, zapewniając końcowe zwycięstwo 5:3. MVP tego spotkania została wybrana Kamila Sadowska z drużyny gospodarzy.

Poza spotkaniami o pierwsze miejsce i plastron lidera PLLK przed Weekenem Mistrzów, obie ekipy równo kroczyły w rozgrywkach ligowych. Zarówno Wrocław, jak i Poznań pewnie ograły dwukrotnie zespół Kraków Queens, aby zanotować po remisie i wygranej z Korsarkami Trójmiasto. Przed rewanżowym spotkaniem Kos i Ladies było wiadomo, że jest to już tylko stracie o prestiż, gdyż wszystko tak naprawdę rozegra się 24 czerwca w Chorzowie.

Na początku czerwca doszło do ponownego starcia mistrza z wicemistrzem, które tym razem było już potyczką wicelidera z liderem Polskiej Ligi Lacrosse Kobiet i końcowy wynik tego meczu utrzymał taki stan. Tym razem katem zespołu z Wrocławia okazała się Olga Skorupka, która zakończyła spotkanie z dorobkiem trzech bramek, co przełożyło się na przyznanie jej tytułu MVP. Oprócz świeżo upieczonej panny młodej, punktowała także Anna Walas oraz Agnieszka Kosmala. Dla drużyny z Wrocławia strzelały natomiast Joanna Wawrzynów, Małgorzata Kacperczyk i Agata Hawrot. Warto tutaj wspomnieć o dość ciekawej sytuacji z końcówki potyczki, kiedy upomniana kolejną żółtą kartką za charging atakująca z Poznania (Kosmala) musiała opuścić plac gry (czerwona kartka), osłabiając tym samym swój zespół. Liczne wykluczenia i przewinienia podczas tego meczu sugerują, iż był to bardzo zacięty pojedynek, który podobnie jak poprzednie spotkanie, zakończył się wynikiem 5:3 na korzyść Poznań Hussars Ladies.

KTO LIDEREM, A KTO FAWORYTEM?

Już od pewnego czasu było wiadomo, że rozstrzygnięcia podczas sezonu zasadniczego pozwolą tylko i wyłącznie na określenie lidera tabeli przed finałowym starciem, gdyż obie ekipy daleko w tyle pozostawiły pozostałe dwa zespoły z ligi. Ten najważniejszy pojedynek Kosynierek Wrocław z Poznań Hussars Ladies był zarezerwowany na Weekend Mistrzów i tak też właśnie się stało, co chyba nikogo nie dziwi. Pozostaje jednak pytanie, kto podchodzi do arcyważnego meczu w roli faworyta?

Czy są to podopieczne Jana Rydzaka, które wielokrotnie w przeszłości pokazywały swoją dominację na krajowym podwórku, cechując się ogromnym doświadczeniem i pewnością wykonywanych działań? Pomimo dwóch porażek w sezonie z Ladies, Kosynierki na pewno nie zapomniały jak wygrywa się z Poznaniem i jak zaprezentować lacrosse na najwyższym poziomie, zwłaszcza w trudnej sytuacji. Doświadczony skład, oparty na wieloletnich reprezentantkach kraju wymieszany z młodymi dziewczynami z kadry do lat 19 stanowi niebezpieczną mieszankę i skreślenie Kos jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, byłoby totalnie nie na miejscu (a wręcz podchodziłby pod szaleństwo!). Czy w najważniejszym pojedynku tego sezonu, wrocławianki zagrają tak, jak na mistrza Polski przystało i obronią tytuł?

Z drugiej strony mamy napędzane zwycięstwami zawodniczki Marcina Basińskiego, które w tym sezonie nie przegrały ani jednego spotkania, tylko raz podzieliły się punktami i do finałowego meczu podchodzą z bilansem 46 bramek na plusie (przy 34 Kosynierek). Ten sezon jest dla Ladies historyczny, gdyż nie tylko udało im się po raz pierwszy w dziejach krajowych rozgrywek pokonań arcyrywalki z Wrocławia, ale także powtórzyć tę sytuację podczas meczu rewanżowego i zakończyć dwumecz bilansem 10:6 na swoją korzyść. Po ostatnim meczu ubiegłego sezonu, kiedy w wielkim finale musiały uznać wyższość wrocławianek, wiele poznanianek zapowiadało, iż w przyszłym sezonie powrócą silniejsze, bardziej zdeterminowane i przekonane o własnych możliwościach – to, co zaprezentowały do tej pory pozwala sądzić, iż solidnie odrobiły pracę domową. Jednak czy to wystarczy, aby podczas Weekendu Mistrzów dokonać teoretycznie niemożliwego i pokonać Kosynierki po raz trzeci w sezonie, sięgając tym samym po pierwsze w historii mistrzostwo Polski? Odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania poznamy już w sobotę, 24 czerwca na bocznym boisku Stadionu Śląskiego!

WYPOWIEDZI

– Finałowe starcie jest meczem długo przez nas wyczekiwanym. Będzie zwieńczeniem całego roku ciężkiej pracy na treningach zarówno tych wspólnych jak i indywidualnych. Mecz na pewno będzie wyrównany i ciężki, ponieważ staną naprzeciwko siebie dwie najlepsze drużyny w Polsce – najlepsze atakujące, pomocniczki, obrończynie i bramkarki. Jako Ladies damy z siebie wszystko, będziemy walczyć o każdą piłkę i nie zmarnujemy żadnej okazji aby zapunktować. Naszym planem jest zwycięstwo. Cel jest realny i jesteśmy na to gotowe! – przekonuje atakująca Ladies, Agnieszka Kosmala.

– Dziewczyny stają przed wielkim wyzwaniem, ale do tego przygotowywały się cały sezon. Wszystko co było to już historia, a ona jest po to, aby wyciągać wnioski i stawać się lepszym. Kosynierki wyjdą na boisko jak nigdy, mając za sobą rzeszę kibiców z męskiej sekcji Kosynierów oraz zastępy bliskich czy kibiców mi nieznanych. Będzie walka do ostatniego gwizdka, walka o każdy centymetr boiska i nie zabraknie pojedynków jeden na jeden, na które wszyscy czekają – warto zobaczyć Kosynierki w akcji! – zapewnia trener Kosynierek, Jan Rydzak.

MECZ O 1. MIEJSCE PLLK / WEEKEND MISTRZÓW
Kosynierki Wrocław vs Poznań Hussars Ladies
15.00, 24.06.2017
boisko boczne Stadionu Śląskiego

Źródło: ZakrzywionyKij
photo by Exize