Zapowiedź: Grom Warszawa vs Kraków Kings

Po zimowej przerwie w ligowych rozgrywkach powraca Polska Liga Lacrosse mężczyzn. Zanim rozpoczną się zmagania w ramach fazy playoff to wpierw trzeba dograć zaległe mecze dywizji wschodniej oraz zachodniej. Na pierwszy ogień idzie pojedynek pomiędzy medalistami poprzedniego sezonu – Gromem Warszawa i Kraków Kings.

Pozostałe spotkania tej grupy rozegrane jesienią poprzedniego roku zadecydowały, że sobotni pojedynek w Warszawie zadecyduje o tym która z tych dwóch drużyn zajmie pierwsze miejsce. Ze względu na wycofanie się z rozgrywek klubu Ravens Łódź, najwyższa lokata w dywizji wschodniej zagwarantuje któreś z ekip automatyczny awans do półfinału. Jest zatem o co walczyć!

KARTKA Z KALENDARZA

Poprzedni pojedynek obu drużyn odbył się w Krakowie w październiku 2016 roku. Górą okazali się wtedy „Królowie” pokonując przeciwnika 12-7. Spotkanie nie było jednak jednostronne. Po pierwszej kwarcie to goście schodzili na przerwę w lepszych nastrojach prowadząc 3-2. Po powrocie na murawę Krakowianie w przeciągu zaledwie trzech minut zdobyli dwa gole wychodząc na prowadzenie, którego już nie oddali do samego końca. Na kolejne trafienia musieliśmy czekać ponad dwadzieścia minut, kiedy to w piątej minucie drugiej połowy meczu bramkarza gości pokonał Mateusz Wróbel po asyście Piotra Cyrkowicza. Przed ostatnią kwartą wynik był wciąż otwarty, gospodarze prowadzili zaledwie dwoma golami, a jak wszyscy dobrze wiemy – w lacrossie to nie jest dużo. Taka różnica bramkowa utrzymywała się do siedemdziesiątej piątej minut, do momentu gdy trafienie Karola Tabora pozwoliło odskoczyć „Królom” na 10-7. Następne dwie bramki Kingsów jedynie potwierdziły ich wyższość nad Warszawiakami. Gol w przedostatniej minucie spotkania najskuteczniejszego tego dnia Mateusza Wróbla (pięć goli) zapieczętował końcowy sukces. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Piotr Cyrkowicz z dwiema bramkami i trzema asystami na swoim koncie.

W przeszłości pojedynki obu tych zespołów zawsze dostarczały mnóstwa emocji. Chociażby warto sobie przypomnieć ich rywalizację z poprzedniego sezonu, kiedy to dwukrotnie ze sobą grali na poziomie fazy grupowej (czyli wewnątrz swojej dywizji). W obu spotkaniach lepsi okazywali się „Królowie”, wygrywając w obu przypadkach różnicą zaledwie dwóch goli (8:6 w Warszawie oraz 13:11 w Krakowie). Co ciekawe, MVP spotkania za każdym razem wędrowało w ręce obrońcy, Mitchella Clemensa z Kingsów.

Skrót meczu Kraków Kings vs Grom Warszawa 16.10.2016

Wypowiedzi

– Od wyniku sobotniego spotkania zależeć będzie nasze finalne rozstawienie w dywizji wschodniej. Nie ukrywam, iż chcemy zakończyć rozgrywki grupowe na pierwszym miejscu, mając na koncie komplet zwycięstw. Obecnie borykamy się z pewnymi problemami kadrowymi i nasz skład meczowy nie jest tak szeroki jak na początku sezonu. Udało nam się jednak przepracować całą zimę i pomimo ograniczonego zaplecza wypracować kilka fajnych elementów gry ofensywnej, czym chcemy zaskoczyć naszych rywali. – zapowiada zawodnik Kraków Kings, Piotr Cyrkowicz.

– Nareszcie witamy laxa w Warszawie wraz z pierwszymi oznakami wiosny. Zima była za długa a pierwsza część sezonu za krótka. Bardzo się cieszymy, że pierwszy mecz gramy u siebie i to z tak dobrym teamem jakim są Kings. Po kontuzji jestem głodny gry, ale na treningach widać było, że każdy chce już stanąć na boisku. Wiosna w lidze jest zawsze zagadkowa, ale jeśli ktoś zastanawia się nad przyjściem na ten mecz to nie powinien się długo wahać. Kto widział nasze spotkania z Krakowem wie, że można spodziewa się wyłącznie fajerwerków. Soboto nadciągaj! – komentuje gracz Grom Warszawa, Jakub Lipczik.

Grom Warszawa – Kraków Kings
11.03.2017, start o 14:30
stadion Hutnika
Marymoncka 42, Warszawa

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize