Zapowiedź: Grom Warszawa vs Spartans Oświęcim

W momencie, kiedy Polska Liga Lacrosse Kobiet zakończy swój inauguracyjny turniej, na boisko w Warszawie wyjdą zawodnicy stołecznego Gromu i Spartans Oświęcim, rozpoczynając tym samym kolejny weekend z Polską Ligą Lacrosse. Czego możemy spodziewać się po tym meczu?

KARTKA Z KALENDARZA

Chyba wszyscy doskonale pamiętają pierwszy mecz sezonu 2016/17, kiedy to w Oświęcimiu zmierzyły się właśnie te dwie drużyny i przez długi czas, zanosiło się na niespodziankę w postaci wygranej gospodarzy. Jeszcze w czwartej kwarcie, Spartans prowadzili 7:6 i gdyby tylko wystarczyło im sił, pomysłów taktycznych oraz skupienia, pewnie dowieźliby zwycięstwo do końca. Niestety dla nich, drużyna z Warszawy miała w swoim składzie dwóch zawodników – Toma Carvera, który zdobywał bramki w trudnym dla swojego zespołu momencie oraz Erica Motschiedlera, nowy nabytek Gromu, który spotkanie zakończył z dorobkiem sześciu goli i tytułem MVP.

O ile na popis Carvera wszyscy byli przygotowani to nikt nie spodziewał się takiego występu Motschiedlerze, nowej postaci w Polskiej Lidze Lacrosse. Grom zaskoczył swojego rywala w końcówce spotkania, wykazując się większym doświadczeniem i dysycpliną. Wynik 11:7 na korzyść Warszawy zupełnie nie oddaje przebiegu meczu, które oprócz końcowych minut, było niezwykle wyrównane i zacięte. Jak będzie tym razem?

CZAS NA REWANŻ

Po lekko ponad miesiącu, obie drużyny spotykają się ponownie, jednak ich sytuacja w tabeli jest nieco inna. Gospodarze po trzech kolejkach mają na koncie cztery punkty zgromadzone po wygranych: ze Spartans oraz Ułanami Lublin (a także jedną porażkę z Kraków Kings). Ich celem z pewnością jest jak najlepsze rozstawienie przed rundą play-off, więc nie mogą sobie pozwolić na kolejną stratę punktów i będą chcieli za wszelką cenę wygrać drugą potyczkę ze Spartans, wyprzedzając w ligowej tabeli (przynajmniej na dzień) Kingsów.

Spartans po dwóch porażkach (Grom i Kings) oraz wygranej z Ułanami, zgromadzili po trzech meczach tylko dwa punkty, co stawia ich w trudnej sytuacji nie tylko przed fazą play-off, ale także rundą rewanżową. Jednakże lacrosse jest o tyle przewrotny, iż wystarczy tylko (albo aż) wygrana na wyjeździe z Gromem, aby zrównać się ze stołeczną drużyną punktami. Przed pojedynkami z Królami i Ułanami, postawiłoby ich to w komfortowej sytuacji, ale zanim nadejdą te potyczki, zawodnicy Oświęcimia muszą skupić się na najbliższym meczu, gdyż właśnie tego, ostatnim razem im zabrakło.

Jeśli tylko obie ekipy utrzymają poziom skupienia na odpowiednim poziomie przez 80 minut, możemy być świadkami wybornego widowiska w Warszawie, czego i sobie, i wam życzymy!

WYPOWIEDZI

– Drużyna z Oświęcimia już nie raz pokazała, że są przeciwnikiem, którego zlekceważenie kończy się zawsze niemałymi kłopotami. Dodatkowo, w ostatnim czasie zauważyłem spory napływ młodych i żądnych gry zawodników do ich zespołu, co, jak już pokazali nam podczas ostatniego rozegranego z nami meczu, gwarantuje emocje do ostatniej sekundy spotkania – komentuje Maciej Kawka z Gromu Warszawa.

– Po raz drugi w tym sezonie spotykamy się z drużyną z Warszawy. Po przegranej u siebie będziemy chcieli odrobić stracone punkty. Wiemy co zrobiliśmy źle i co powinniśmy poprawić, więc myślę, że w najbliższą sobotę będzie jeszcze więcej emocji niż w pierwszym meczu w Oświęcimiu. Mamy ambicję, żeby walczyć o medale, więc musimy grać do samego końca o zwycięstwo. Znamy przeciwnika, wiemy czego się spodziewać i jak to wykorzystać, jedziemy nastawieni optymistycznie i liczymy na wygraną – przedstawia sytuację napastnik Spartans Oświęcim, Dariusz Czerwik.

GROM WARSZAWA vs SPARTANS OŚWIĘCIM
14.00, 21.10.2016
Hutnik Warszawa, ul. Marymoncka 42

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Exize.pl