Zapowiedź: Kosynierzy Wrocław vs Poznań Hussars

Nadszedł ten moment sezonu 2016/17, kiedy Polska Liga Lacrosse będzie świadkiem pierwszego starcia pomiędzy dwoma najstarszymi drużynami w Polsce – Poznań Hussars i Kosynierami Wrocław, choć tym razem to popularne Kosy będą pełnić funkcję gospodarza. Czy będą gościnne dla swoich odwiecznych rywali? Przekonamy się już w niedzielę!

KARTKA Z KALENDARZA

Dwa ostatnie lata to zdecydowana dominacja Kosynierów Wrocław, nie tylko jeśli chodzi o rozgrywki Polskiej Ligi Lacrosse, ale także małą wojnę pomiędzy Kosami i Poznań Hussars. Na przestrzeni dwóch poprzednich kampanii, doszło bowiem do sześciu spotkań z udziałem tych drużyn i za każdym razem, górą byli zawodnicy z Wrocławia.

W sezonie 2014/15 miały miejsce 4 mecze: dwa w fazie zasadniczej i dwa w półfinałach rozgrywek. Pierwszą potyczkę w lidze wygrał Wrocław, pokonując gospodarzy 14:0 (MVP Marcin Janiszewski), aby chwilę później u siebie zwyciężyć 11:5 (MVP Jakub Filipek). W półfinałach, a przynajmniej pierwszym z nich, Hussars nawiązali walkę ze swoim odwiecznym rywalem, ostatecznie przegrywając 7:10. W rewanżowym spotkaniu, Kosynierzy nie pozostawili złudzeń, która ekipa powinna zagrać w finale, rozprawiając się z gośćmi 13:2. W obu tych spotkaniach, MVP wybrany został Jan Rydzak.

W minionej kampanii, obie ekipy miały okazję dwukrotnie zmierzyć się ze sobą w ramach rundy zasadniczej wewnątrz swojej dywizji. Podczas meczu we Wrocławiu, Kosy wygrały 12:1 (MVP Ryszard Matkowski), pokonując swoich rywali także na ich terenie, tym razem 12:3 (MVP Jan Rydzak). Jeśli policzymy bilans bramkowy, wychodzi on bardzo niekorzystny dla Hussars, gdyż 18:72. Warto jednak mieć na uwadze, że to tylko historyczne dane, a jak wiadomo, statystyka w przypadku derbów jest zupełnie niepotrzebna.

MAŁA WOJNA

Potyczki pomiędzy Kosynierami oraz Hussars to crème de la crème polskiego lacrosse’a – dwie najstarsze drużyny, dwaj najwięksi wrogowie, zespoły mające na koncie mistrzostwo Polski (Poznaniowi ta sztuka udała się raz, Wrocławiowi już cztery) oraz sporą liczbę medali PLL. Czy można oczekiwać czegoś więcej?

Cóż, będąc fanem poznańskiej husarii na pewno wygranej, gdyż ostatni raz ta sztuka udała im się w 2013 roku, kiedy to w ligowym starciu pokonali Kosy 7:2. Od tamtego momentu wiele się w drużynie z Wielkopolski zmieniło – przede wszystkim przyszło kolejne pokolenie zawodników, którzy zgodnie zapowiadają, iż posiadają wreszcie ambitny kolektyw. Dodatkowo, w tych rozgrywkach zostali wzmocnieni graczami Korsarzy Trójmiasto – m.in. Mateuszem Staniwsławkim, Danielem Wiszniewskim oraz Pawłem Dziennikiem. Czy to wystarczy, aby postawić się rozpędzonemu mistrzowi Polski?

Nie ma co ukrywać, iż Kosynierzy świetnie rozpoczęli ten sezon. Naszpikowani reprezentantami Polski (aż ośmiu ze składu kadry z ME), wzmocnieni młodzieżą i pod wodzą nowego trenera Daniela Smazy, dosłownie przejechali się po dotychczasowych rywalach – 21:0 z Legionem Katowice oraz 17:2 z Ravens Łódź to wyniki mówiące wszystko. Teraz czeka ich pierwszy poważny sprawdzian w tej kampanii, gdyż Poznań Hussars to przeciwnik z wyższej półki, który już w tym meczu będzie chciał pokazać, iż słowa dotyczące walki o mistrzostwo nie są rzucone na wiatr. W poprzednich spotkaniach tego sezonu, Kosy zaprezentowały szeroką kadrę, gdzie doświadczenie łączyło się z młodością, a trenerzy pozwolili zdobyć cenne doświadczenie wielu nowym zawodnikom. Teraz jednak, kiedy dojdzie do Małej Wojny, wszyscy spodziewają się wystawienia najsilniejszego składu (jednak nadal bez Pawła Kowala, Bartosza Kajora oraz Luke’a Stypulkowskiego) i walki od pierwszego do ostatniego gwizdka. To jedno z tych spotkań, które po prostu trzeba zobaczyć!

WYPOWIEDZI

– Sobotni mecz z drużyną z Poznania będzie dla nas pierwszym spotkaniem, w tym sezonie, z drużyną uczestniczącą w zeszłorocznych play-offach. Będzie to poważny test osiągnięć nowego trenera Kosynierów – Daniela Smazy. Choć wiemy, że drużyna Hussars ma dużo nowych zawodników to nie zamierzamy lekceważyć ich poziomu sportowego. Dla nas to wciąż jest bardzo ważne spotkanie z najstarszym konkurentem ligowym – komentuje Tomasz Duong z Kosynierów Wrocław.

– Nadchodzący mecz z Wrocławiem to dla Hussars pierwsza w tym roku okazja do sprawdzenia naszych umiejętności. Mniej więcej wiemy, czego możemy spodziewać się po Kosach – dwa zdecydowane zwycięstwa wskazują, że są oni bardzo dobrze przygotowani do sezonu. Jednak my również nie próżnowaliśmy i właściwie pierwszy raz od dwóch sezonów możemy powiedzieć, że wykształciła nam się ambitna i ciężko trenująca grupa stanowiąca o sile zespołu. Na pewno będziemy starali się pokazać pełnię naszych umiejętności i w drugiej części sezonu włączyć się do walki o mistrzowski tytuł – przyznaje zawodnik Poznań Hussars, Kacper Jankowski.

Kosynierzy Wrocław vs Poznań Hussars
16.10.2016, start o 14.00
Stadion Leśnica, Wrocław

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Exize