Zapowiedź: Kraków Kings vs Grom Warszawa

W niedzielne popołudnie dojdzie do kolejnego pojedynku w ramach Polskiej Ligi Lacrosse, gdzie znajdujący się w Dywizji Wschodniej, Kraków Kings i Grom Warszawa rozegrają pierwszy z meczów, mających ostatecznie zdecydować o układzie tabeli.

Raczej mało kto oczekuje, iż powyżej wymienione drużyny zajmą trzecie lub czwarte miejsce w swojej dywizji, jednak sam awans do dalszej fazy rozgrywek to za mało. Tutaj walka toczy się o jak najlepsze rozstawienie, dlatego tak ważne mogą być bezpośrednie potyczki pomiędzy zespołami z Krakowa i Warszawy.

KARTKA Z KALENDARZA

Pojedynki pomiędzy srebrnym i brązowym medalistą kilku ostatnich sezonów PLL zawsze dostarczają mnóstwa emocji i są nieprzewidywalne. Wystarczy przypomnieć tutaj sezon 2014/15, kiedy to w fazie zasadniczej, Grom pokonał Kingsów na wyjeździe jedną bramką (12:11, MVP Spotkania Gaweł Sypniewski), aby chwilę później podczas rewanżowego starcia, ulec na własnym boisku 4:12 (MVP Marcin Lubera). Spotykając się ponownie w półfinale, drużyny ponownie zafundowały swoim fanom prawdziwy rollercoaster emocji – najpierw zespół z Warszawy wygrał na własnym obiekcie 11:7 (MVP Marcin Tracz), potykając się na ostatniej prostej do finału i przegrywając rewanżowe starcie aż 3:12 (MVP Patryk Piękoś). Ostatecznie, Grom musiał wówczas zadowolić się brązowym medalem PLL, oglądając jak rywal z Krakowa sięga po srebrny medal rozgrywek.

W poprzedniej kampanii także nie mogliśmy narzekać na brak emocji, chociaż tym razem, zespoły spotkały się tylko na poziomie fazy grupowej (czyli wewnątrz swojej dywizji). W obu spotkaniach lepsi okazywali się Królowie, wygrywając w obu przypadkach różnicą dwóch goli (8:6 w Warszawie oraz 13:11 w Krakowie). Co ciekawe, MVP spotkania za każdym razem wędrowało w ręce obrońcy, Mitchella Clemensa z Kingsów. Taki podział, gdzie lepszą drużyną rozgrywek okazała się ekipa z byłej stolicy Polski, utrzymał się do końća i ostatecznie, Kings cieszyli się ponownie ze srebrnego medalu, podczas gdy Grom musiał zadowolić się brązem Polskiej Ligi Lacrosse.

MAŁY FINAŁ DYWIZJI WSCHODNIEJ

Na ten moment, obie ekipy mają na koncie komplet zwycięstw, lecz należy zaznaczyć, iż Kingsi rozegrali do tej pory tylko jedno spotkania – wygraną derbową potyczkę ze Spartans Oświęcim (13:2). W tym czasie, Grom miał okazję dwukrotnie wychodzić na ligowe boiska – najpierw pokonując na wyjeździe Spartans (11:7), aby później na własnym obiekcie nie dać szans ekipie Ułanów Lublin (29:1). W obu tych wygranych, MVP spotkania został nowy zawodnik stołecznej ekipy – Eric Motschiedler.

W obu drużynach nastąpiły małe roszady w sztabie trenerskim i jak wskazują nasze informacje, ekipę z Krakowa prowadzi obecnie Radosław Żelazny, podczas gdy oficjalnie stery w Warszawie przejął Tom Carver. Obaj panowie mają do swojej dyspozycji spore grono aktualnych reprezentantów Polski. W barwach Kingsów występują: Jakub Zajdel, Patryk Piękoś, Przemysław Tabor, Michał Bucki, Piotr Rybak, Piotr Cyrkowicz oraz Grzegorz Lasoń, natomiast stołeczną ekipę tworzą m.in. Marcin Tracz i Thomas Carver (oprócz pauzujących obecnie Jakuba Lipczika i Karola Joachima Pernala). Warto także wspomnieć o fakcie, iż podczas tegorocznego Berlin Open, obaj bramkarze sobotnich rywali – Tabor i Kacper Chmielewski wchodzili w skład męskiej reprezentacji Polski w lacrosse.

Jak wspominaliśmy, rozkład sił w tej dywizji jest raczej oczywisty i to Kings z Gromem stoczą między sobą pojedynki decydujące o końcowym wyglądzie tabeli i rozstawieniu przed fazą play-off. Jednakże do tego momentu jeszcze sporo czasu, a obie ekipy muszą skupić się na najbliższych potyczkach. Już w sobotę dojdzie do pierwszej konfrontacji, która pomoże nam określić, jak z formą wyglądają w tym sezonie obie drużyny i ile prawdy było w ich przedsezonowych zapowiedziach na temat detronizacji Kosynierów Wrocław.

WYPOWIEDZI

– Jestem pewien, że mecz z Gromem będzie niemałym wyzwaniem, jak zwykle będzie to próba naszych umiejętności i kondycji. Jako drużyna jesteśmy zdeterminowani, aby zwycięstwo należało do nas, na treningach skupiamy się na szlifowaniu swoich umiejętności, chcąc w dniu meczu być w gotowości do gry na najwyższym poziomie. Myślę że jednym z naszych największych atutów jest szeroki, zróżnicowany skład oraz brak osób niezastąpionych, co powinno znacząco przełożyć się na wynik spotkania. Jestem przekonany, że Grom ciężko pracuje i dołoży wszelkich starań aby wygrać to starcie, dlatego też uważam, że w weekend czeka nas dobry mecz na wysokim poziomie i niezależnie od wyniku będzie to świetne widowisko – komentuje Karol Tabor z Kraków Kings.

– Nadchodzący mecz będzie pierwszym poważnym, a zarazem największym wyzwaniem w tym sezonie. Mimo to jesteśmy dobrze przygotowani, trener zadbał o nasze przygotowanie do meczu. Młodzi zawodnicy są głodni gry i chcą zabłysnąć w tym spotkaniu. Jedziemy do Krakowa skupieni i gotowi walczyć do ostatniej sekundy meczu – stwierdził Michał Stor z Gromu Warszawa.

KRAKÓW KINGS vs GROM WARSZAWA
16.10.2016 start 14.00
KS Bronowianka, Kraków

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize