Zapowiedź: Kraków Kings vs Spartans Oświęcim

Wkraczamy powoli w decydującą część sezonu, przed nami ostatnia prosta w walce o medale. Zaczynamy półfinały Polskiej Ligi Lacrosse sezonu 2016/2017! Na pierwszy ogień dostaniemy spotkanie, które z pewnością elektryzuje większość środowiska. Jutro ponownie będziemy świadkami derbów Małopolski. Pojedynki zespołów Kraków Kings oraz Spartans Oświęcim zawsze budzą wiele emocji. Dodając do tego stawkę dwumeczu, jaką jest awans do finału to zgromadzona jutro w Krakowie publiczność nie powinna się nudzić.

Kartka z kalendarza

W sobotę dojdzie do niecodziennej sytuacji, gdzie dwa zespoły zmierzą się ze sobą po raz trzeci w tym samym sezonie. Kings ze Spartans rywalizowali ze sobą w ramach fazy grupowej dywizji wschodniej. Dwukrotnie lepsi okazali się „Królowie”. We wrześniu ubiegłego roku na własnym terenie wygrali wysoko, bo aż 13-2. Podczas listopadowego rewanżu rozegranym w Oświęcimiu mecz był bardziej zacięty, a goście okazali się lepsi o zaledwie dwa trafienia. W ostatecznym rozrachunku wrócili do stolicy Małopolski ze zwycięstwem 6-4.

Warto jednak pamięcią wrócić do spotkania, które odbyło się w Krakowie. Dla Królów punktowali wtedy Mateusz Wróbel x2, Michał Bucki x1, Michał Buszko x2, Grzegorz Lasoń x1, Karol Tabor x3, Tomasz Serwatka x1, Michał Zalas x1 oraz Piotr Cyrkowicz x2. Trzeba zaznaczyć, że drużyna z Oświęcimia przyjechała do stolicy Małopolski z bardzo okrojoną ławką rezerwowych. Trzech zmienników w tym jeden bramkarz oznaczało dla przyjezdnych rzadkie zmiany. W Krakowie zabrakło m.in. zawieszonego wtedy Grzegorza Bratka oraz kontuzjowanego Daniela Węgrzyka. Braki kadrowe znacząco utrudniły im zadanie, z kwarty na kwartę stopniowo zaczęło brakować im sił. Wynik to idealnie odzwierciedla, do połowy meczu Spartans przegrywali zaledwie dwiema bramkami. Natomiast drugie czterdzieści minut to już jednostronne widowisko zakończone wynikiem 9-0.

Od tamtego wydarzenia sytuacja w obu obozach się diametralnie zmieniła. Od pewnego czasu ekipa Spartans jeździ na spotkania z dość szeroką kadrą. Osiemnastu zawodników na mecz staje się u nich powoli normą. Gorzej w Krakowie, gdzie miejscowy klub zmaga się z problemami w postaci potencjału ludzkiego na skutek kontuzji oraz indywidualnych decyzji graczy o zaprzestaniu treningów. W sobotę zabraknie m.in. jednego ze strzelców październikowego meczu – Tomasza Serwatki.

Spartans powrócą na piedestał?

Zawodnicy z Oświęcimianie nie ukrywają, że mają chrapkę na dojście do finału Polskiej Ligi Lacrosse. Oczekiwania te nie są bezpodstawne. Ich postawa w dwumeczu przeciwko Poznań Hussars udowodniła, że są w gazie, a przepracowany okres zimowy nie poszedł na marne. W fazie grupowej zajęli dopiero trzecie miejsce plasując się za klubami Grom Warszawa i Kraków Kings. Jednak oprócz meczu w stolicy Małopolski, za każdym razem przegrywali minimalnie, tracą decydujące gole w końcówkach spotkań.

Warto przypomnieć, że niezależnie od problemów z jakimi się zmagają Krakowianie, są to wicemistrzowie Polski z poprzednich dwóch sezonów. Są także naszpikowani reprezentantami Polski, którzy obecni byli m.in. podczas ubiegłorocznych mistrzostwa Europy na Węgrzech.  Przemysław Tabor, Piotr Cyrkowicz, Patryk Piękoś czy Michał Bucki to tylko kilka nazwisk, które stanowić będą niezwykłe zagrożenie dla gości.

Kto okaże się lepszy? Pierwsza część spektaklu już jutro na stadionie PKS Jadwiga pośrodku parku Krowoderskiego. Rewanż dwa tygodnie później w Oświęcimiu. Emocji z pewnością nie zabraknie!

– Po raz kolejny w tym sezonie mamy przyjemność zagrać z drużyną z Krakowa, ale teraz walczymy już o medale. Tym razem oba zespoły są innym miejscu, niż cztery lata temu, kiedy to zdobyliśmy nasz pierwszy i na razie jedyny medal wygrywając właśnie z Kings. Jak zwykle mecze pomiędzy naszymi ekipami są bardzo zażarte i równe i tym razem nie spodziewam się niczego innego. Kraków będzie chciał udowodnić, że walka o złoto to ich cel i się go trzymają, a my będziemy chcieli pokazać, że po kilku latach chudych następują lata tłuste. Walka na boisku będzie do samego końca o każdą piłkę i patrząc na to jak wyglądały nasze potyczki w tym sezonie, wynik może być nieprzewidywalny. Według nas tu może zdarzyć się wszystko i o to „wszystko” będziemy walczyć jak równy z równym – zapowiada napastnik LC Spartans Oświęcim, Dariusz Czerwik.

 

– Wracamy na boisko po ponad dwumiesięcznej przerwie, więc każdy w drużynie pali się do gry, tym bardziej, że pierwszy raz od dawna derby Małopolski będą miały aż taką stawkę. Czujemy się gotowi i zdeterminowani, żeby kolejny raz wejść do finału, jednak tym razem zakończyć go w inny sposób niż dwa poprzednie. Sobotni mecz to pierwszy krok do realizacji tego celu. Będziemy skupieni i uważni, ale jednocześnie przekonani o własnej wartości i świadomi zadania, które jest do wykonania. Liczę, że kibiców nie zawiedzie nasza postawa i będą się dobrze bawić podczas meczu – przyznaje zawodnik Kraków Kings, Sylwester Szewczyk.

KRAKÓW KINGS vs LC SPARTANS OŚWIĘCIM
20.05.2017, start 14.30
PKS Jadwiga, Park Krowoderski

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Exize