Zapowiedź: Kraków Kings vs Spartans Oświęcim

Ostatnia niedziela września zarezerwowana została na wydarzenie specjalne, czyli derby Małopolski. Pojedynki zespołów Kraków Kings oraz Spartans Oświęcim zawsze budzą wiele emocji i jesteśmy przekonani, iż tak samo będzie tym razem.

Kartka z kalendarza

W niedzielę dojdzie do pojedynku derbowego, gdzie na przeciwko siebie staną zespołu, mające na koncie medale Polskiej Ligi Lacrosse. W przypadku gospodarzy mówimy o krążku brązowym (2013/14) oraz dwóch srebrnych (2014/15 i 15/16). Goście natomiast, mają na swoim koncie trzecie miejsce w PLL z sezonu 2012/13. Warto zaznaczyć, iż brązowy medal Spartans zdobyli pokonując w bezpośrednim pojedynku Kings (9:4)

W ubiegłym sezonie, drużyny mierzyły się ze sobą dwukrotnie i za każdym razem miało to miejsce w ramach fazy grupowej. Oba spotkania padły łupem zespołu z Krakowa, który najpierw wygrał na wyjeździe 9:5, aby na własnym stadionie w ostatnim meczu Dywizji Wschodniej, nie dać szans rywalowi, wygrywając 11:1. MVP pierwszej potyczki, został wówczas Grzegorz Lasoń, natomiast drugiego starcia Piotr Cyrkowicz.

Na ten moment, stan rywalizacji pomiędzy drużynami jest remisowy (3:3), więc drużyna, która w niedzielę okaże się lepsza na boisku, wytworzy sobie jednopunktową przewagę nad odwiecznym rywalem, stawiając się w lepszym położeniu przed kolejnym spotkaniami Grupy Wschodniej.

Derby rządzą się swoimi prawami

Na boisku w Krakowie na pewno nie zobaczymy Marcina Lubery, który wciąż leczy kontuzję kolana. Pod znakiem zapytania (przynajmniej dla naszej redakcji) stoją także występy Patryka Piękosia i Clemensa Mitchella, a ciekawie także wygląda sytuacja wśród bramkarzy, którzy w tym sezonie mogą częściej pojawiać się z krótkim kijem w polu, ale możliwe, że to tylko takie nasze bajdurzenie. W sztabie trenerskim nie ujrzymy już także Błażeja Rokickiego, który w ubiegłym sezonie zaliczył krótki epizod w krakowskiej drużynie, a także Piotra Cyrkowicza, wracającego do obowiązków zawodnika.

Mówiąc o drużynie Spartans, trzeba powiedzieć o dwóch osobach: Michale Buckim i Grzegorzu Bratku. Jeden z najlepszych faceoffórów w Polsce zmienił niedawno miejsce zamieszkania, zmieniając przy okazji także barwy klubowe i stając się Królem. Czy wystąpi w niedzielnym spotkaniu ze swoim byłym zespołem? Trudno przewidzieć. Na pewno nie zobaczymy Largo, który podczas inauguracji sezonu z Gromem Warszawa, wykazał się brakiem stalowych nerwów i za swoje niesportowe zachowanie wobec sędziego, otrzymał dyskwalifikację, eliminującą go z potyczki przeciwko drużynie z Krakowa.

Obie drużyny celują w tym sezonie wysoko, myśląc na pewno o występie na Weekendzie Mistrzów. Chcąc wywalczyć awans w tak silnej i wymagającej grupie, zarówno Kings jak i Spartans, będą musieli sukcesywnie gromadzić cenne punkty. Drużyna z Oświęcimia zgubiła już komplet tydzień temu, więc tym bardziej będzie chciała się odkuć. Teoretycznie, moglibyśmy tutaj wskazać faworyta, ale jak wiadomo, derby rządzą się swoimi prawami.

– Do sezonu 2016/2017 przystępujemy z jednym celem w głowie- Mistrzostwem Polski. Tytułu nie zdobędziemy jednak wielkim skokiem na puchar, a drobnymi i konsekwentnymi krokami. Pierwszy postawiliśmy ruszając z kopyta z treningami, następnym ma być zwycięstwo w meczu przeciwko Spartans. W inauguracyjnym dla nas spotkaniu chcemy zagrać mądrze i dynamicznie, w przeciwieństwie do nieskładnych i ospałych początków z zeszłego sezonu. Licznie reprezentowaliśmy Polskę w Budapeszcie, a zawodnicy sami chętnie biorą udział w zagranicznych turniejach. To świadczy o tym, że drużyna nabrała doświadczenia i pewności siebie. Cieszy mnie to, że moi koledzy reagują na informacje o braku możliwości odbicia pucharu z rąk Kosynierów wymownym prychnięciem. Stanowią one dla nas dodatkową motywację – komentuje zawodnik Kraków Kings, Piotr Cyrkowicz.

– Derby, derby, derby, to słowo, które w Polskiej Lidze Lacrosse zwiastuje emocje i twardą walkę. W niedzielę spotkamy się w Krakowie z miejscowymi Królami i po raz siódmy będzie to walka o prymat w Małopolsce. Na chwilę obecną stan rywalizacji pomiędzy nami jest remisowy 3:3, więc w tym meczu motywacja jest jeszcze większa. A jeśli chodzi o sam mecz z Królami, to powiedzieć, że walka będzie ostra, twarda i do samego końca, to jak nic nie powiedzieć. Kraków idzie na mistrza, zwłaszcza patrząc jaką mają paczkę, jakie robią postępy z meczu na mecz i jakim przebojem wdarli się do zeszłorocznego finału PLL. My powoli powstajemy z kolan, poprzedni sezon po przerwie nie należał do najlepszych, ale wyciągnęliśmy wnioski z i teraz już jest dużo lepiej patrząc choćby na nasz mecz z Gromem na start PLL. Teraz będzie nam trudniej bo „Largo” został zdyskwalifikowany na jedno spotkanie i nasza obrona w tym meczu będzie bez „jednej ręki”. Jedziemy do Krakowa bardzo dobrze przygotowani i zmotywowani, ale liczymy się z tym, że Królowie przygotują dla nas drogę przez mękę. Będziemy walczyli do końca, jak zwykle i nie odpuścimy żadnej piłki. Wierzymy, że stać nas na zwycięstwo i walkę o medale, z tą myślą przystąpiliśmy do obecnego sezonu PLL i tego będziemy się trzymać. Zapraszamy na Derby wszystkich fanów lacrosse z Małopolski i nie tylko – podsumował prezes LC Spartans Oświęcim, Dariusz Czerwik.

KRAKÓW KINGS vs SPARTANS OŚWIĘCIM
25.09.2016, start 13.30
Zarzecze 124a, KS Bronowianka

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Exize