Zapowiedź: Poznań Hussars vs AZS Legion Katowice

Boisko poznańskiego AWF-u w sobotę będzie gościć pierwszy w tym roku mecz lacrosse, gdyż na murawie zmierzą się drużyny Poznań Hussars i AZS Legionu Katowice. Czego można spodziewać się po tym spotkaniu? Dosłownie wszystkiego!

KARTKA Z KALENDARZA

Sobotni pojedynek będzie drugim w tym sezonie starciem pomiędzy zespołami z Poznania i Katowic. Poprzednim razem, jeszcze w ubiegłym roku, Legion napędzany zwycięstwem nad Ravens Łódź, miał ochotę na sprawienie kolejnej sensacji w Dywizji Zachodniej i pokonanie wyżej notowanego rywala na własnym obiekcie. Boisko jednak zweryfikowało zapędy Legionu, który ostatecznie musiał uznać wyższość Hussars. Poznań ponownie pokazał, iż w meczach o stawkę jest drużyną doświadczoną. Spotkanie obfitowało we wszystko to, co uwielbiają kibice w polskim lacrossie – sporo bramek, mnóstwo dynamiki, zaciętą walkę, a także ogniste starcia pomiędzy samymi zawodnikami.

Taki wynik, a także późniejsza przegrana Legionu z łódzkim zespołem sprawiła, iż sytuacja w grupie była jasna jeszcze przed zakończeniem roku – Poznań na drugim miejscu, Katowice na trzecim, a na czele tabeli Wrocław. Łódź po problemach kadrowych, zdecydowała się wycofać z rozgrywek. Emocji nadchodzącemu pojedynkowi mogła dodać niespodziewana wygrana ekipy z Katowic nad Kosynierami, gdyż w takim przypadku, kolejne zwycięstwo Legionu (różnicą pięciu bramek), mogłoby odwrócić losy tabeli w Dywizji Zachodniej – teraz dobrze już wiemy, że nic takiego się nie wydarzy, a sobotni mecz będzie po prostu zwykłym meczem.

ZWYKŁY MECZ?

No właśnie, myliłby się jednak każdy, który takim mianem określiłby potyczkę Hussars z Legionem. Wszyscy doskonale wiedzą, iż potyczki tych dwóch ekip zawsze są emocjonujące nie tylko ze względu na sportowe akcje i lacrosse’owe wydarzenia, ale także całą otoczkę i nie ukrywaną niechęć pomiędzy zespołami. Wystarczy wspomnieć tutaj ostatni mecz, kiedy to po końcowym gwizdku sędziego, cztery kije nie nadawały się do dalszego użytku, gdyż w ferworze walki zostały trwale uszkodzone. Nie mówiąc już tutaj o bójkach, czy boiskowych przepychankach – powiedzieć, iż obie ekipy nie pałają do siebie sympatią to jak nic nie powiedzieć.

W sobotę na pewno będziemy więc świadkami sporych emocji, bo chociaż wygrana jednej z drużyn niczego nie zmieni to każda ze stron będzie chciała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść z dwóch powodów – bycia lepszym od odwiecznego rywala oraz wejścia w fazę play-off z dobrym nastawieniem.

WYPOWIEDZI

– Wynik meczu z Legionem nie wpłynie na końcowy układ tabeli w naszej grupie w pierwszej fazie sezonu, ale to nie znaczy, że przejdziemy obok tego spotkania. Zagramy przed swoją publicznością, a to zobowiązuje. Legion w tym roku miał już okazję rozegrać mecz w pełnym wymiarze czasowym, więc wskoczyli już w meczowy rytm. My natomiast dopiero będziemy wchodzić w sezon, więc spodziewam się ciężkiego meczu. Chcemy zakończyć fazę grupową z czterema zwycięstwami i wierzymy, że w sobotę uda nam się ten cel osiągnąć – zapowiada Krzysztof Hamrol z Poznań Hussars.

– Nasze drugie w tym sezonie spotkania z Poznaniem traktujemy jako do okazję na przełamanie złej passy ostatnich meczów. Poprzednie spotkania, zwłaszcza te przegrane, okazały się być policzkiem dla naszych lakrosowych umiejętności. Wyciągnęliśmy z nich wnioski i przelaliśmy w ciężką pracę na treningach, zwracając szczególną uwagę na błędy, które Kosynierzy w ubiegłą niedzielę udowodnili, że popełniamy. Jesteśmy jednak również świadomi naszych mocnych stron, które stale doskonalimy. Jeśli je wykorzystamy, pamiętając o nabytych umiejętnościach, nadchodzący mecz będzie jak najbardziej w naszym zasięgu – przekonuje natomiast pomocnik AZS Legionu Katowice, Patryk Buschke.

Poznań Hussars vs AZS Legion Katowice
18.03.2017, start o 13:30
AWF Poznań
Królowej Jadwigi 27/39

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Exize