Zapowiedź: Poznań Hussars vs Kosynierzy Wrocław

W niedzielę swój ostatni mecz w 2016 roku rozegrają drużyny z Poznania i Wrocławia. „Święte derby” jak przyjęło się nazywać potyczki tych dwóch najstarszych klubów w Polsce, tym razem rozegrane zostaną w stolicy Wielkopolski. Kto okaże się lepszy, czy zespół Hussars jako pierwszy w tym sezonie skutecznie przeciwstawi się Kosynierom? A może to goście podtrzymają swoją zwycięską passę? Przekonamy się w weekend!

KARTKA Z KALENDARZA

Warto rzucić okiem na ich poprzedni mecz. Ponad miesiąc temu obie ekipy zmierzyły się ze sobą we Wrocławiu podczas IV weekendu Polskiej Ligi Lacrosse obecnego sezonu. Gospodarze wtedy nie pozostawili żadnych złudzeń kto jest lepszy. Wygrali 19-2, a najlepszym zawodnikiem meczu został Piotr „Bigos” Węgrzyk. Różnica klas była wyraźne widoczna. Trzeba jednak pamiętać, że dla Poznaniaków była to inauguracja sezonu. Wybiegli po raz pierwszy na ligowe boisko po wakacyjnej przerwie. Od tego momentu zdołali się już rozkręcić. Trzy ligowe zwycięstwa świadczą o tym, że wszelakie poprzednie niepowodzenia poszły w niepamięć, a niefunkcjonujące we Wrocławiu elementy zostały poprawione!

Trudno spamiętać wszystkie oficjalne mecze pomiędzy obiema drużynami. Od ponad sześciu lat minimum raz w sezonie mają okazję się ze sobą zmierzyć. Skupmy się zatem jak wygląda ich dotychczasowa rywalizacja, gdy w roli gospodarza występują Hussars. Na osiem rozegranych spotkań aż pięć padło łupem Kosynierów. Gospodarze ostatni raz wygrali w swojej twierdzy w październiku 2013 roku rezultatem 7-2. Pomimo licznych rotacji kadrowych w obu klubach, mecz ten z pewnością kojarzą niektórzy do dziś grający zawodnicy. Do takich należą Maurycy Mierkiewicz i Kamil Lamorski, którzy strzelili wtedy łącznie trzy gole.

WALKA LIDERA Z WICELIDEREM

Pozycję lidera Kosynierzy Wrocław zaklepali już sobie w przedbiegach, zanim jeszcze tak naprawdę sezon się zaczął. Trafiając do Dywizji Zachodniej, mogli się spodziewać lekkiego oporu ze strony Poznania, ale po pierwszym spotkaniu było jasne, że nic takiego się nie wydarzy. Ich pozycja w grupie jest więc niezagrożona, jednak to nie sprawia, iż potyczkę z Hussars potraktują jak sparing, podchodząc do tego pojedynku na pełnym skupieniu. Zakończenie 2016 roku z kompletem przekonujących zwycięstw brzmi naprawdę dobrze i trudno wyobrazić sobie, żeby prowadzeni przez Daniela Smazę zawodnicy, odpuścili taką okazję.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Poznaniu, gdzie lokalna drużyna ma na swoim koncie trzy zwycięstwa z rzędu i nikt nie ukrywa, że dodatkowe punkty z meczu z Kosynierami, bardzo poprawiłyby ich pozycję w tabeli. Oczywiście, zgarnięcie lidera jest raczej niemożliwe, ale taki obrót spraw pozwoliłby na umocnienie się na drugim miejscu i spokojne, bezstresowe przygotowania do rewanżowej potyczki z Legionem Katowice. Czy jednak w ciągu kilku tygodni, udało im się wykonać taki postęp, żeby od porażki 2-19 przejść do wyrównanej walki i nawet wygranej? Przekonamy się już w najbliższą niedzielę!

WYPOWIEDZI

– Sezon od początku postawił nam wysoko poprzeczkę, ponieważ to właśnie meczem z Kosami na wyjeździe zaczęliśmy nowe rozgrywki. Wysoka porażka uświadomiła nam, że nie byliśmy gotowi na dosięgnięcie tej poprzeczki. Teraz mamy za sobą 3 zwycięskie mecze, drużyna zaczęła się dobrze rozumieć, więc liczę, że tym razem postawimy Wrocławiowi warunki, które sprawią im wiele trudności. Bez względu na wynik i pogodę, przewiduję ciekawe widowisko, jak zawsze podczas naszych spotkań – zapowiada zawodnika Hussars, Maurycy Mierkiewicz.

– Nadchodzące spotkanie z Poznań Hussars będzie dla nas podsumowaniem rundy jesiennej. Co prawda na wiosnę zagramy zaległy mecz z Legionem Katowice, ale przed „zapadnięciem w zimowy sen” dobrze byłoby postawić przysłowiową „kropkę nad i” – zwyciężając z poznaniakami na ich terenie. Na pewno nie będzie łatwo, nie pomoże nam też długa przerwa w rozgrywkach, spowodowana walkowerem drużyny z Łodzi. Dotychczasowe spotkania w tym sezonie wygraliśmy łącznie różnicą ponad 50 bramek, więc pewnie będziemy faworytem meczu, nawet w roli gości. Mimo to, nie lekceważymy przeciwnika. Od jakiegoś czasu szlifujemy zupełnie nowe zagrywki – oby „zaskoczyły” i okazały się skuteczne w Wielkopolsce. Sprawdzimy to doświadczalnie, w niedzielę – komentuje gracz Kosynierów, Marcin Janiszewki.

POZNAŃ HUSSARS vs KOSYNIERZY WROCŁAW
27.11.2016, start o 12.30
boisko AWF, Poznań

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize