Zapowiedź: Poznań Hussars vs Ravens Łódź

Tydzień temu, kiedy obie drużyny spotkały się w ramach V weekendu Polskiej Ligi Lacrosse, Poznań Hussars okazali się minimalnie lepsi od Ravens Łódź, potrzymując swoją passę wygranych z młodszym bratem. Teraz, kiedy ekipa z Łodzi nie ma już nic do stracenia i musi zagrać va banque, zapowiada się niezwykle ciekawe widowisko w Poznaniu!

KARTKA Z KALENDARZA

Nie licząc wpadki z walkowerem, Hussars wygrywali wszystkie dotychczasowe pojedynki pomiędzy obiema drużynami. Na początku rywalizacji, były to wyniki jednostronne, świadczące o sporej różnicy poziomów między zespołami, jednak ostatnio, dystans ten mocno się zmniejszył i w ubiegłym sezonie, poznańska ekipa owszem nadal wygrywała, ale były to już zwycięstwa tylko dwoma bramkami.

Zmniejszająca się różnica doskonale była widoczna w poprzedniej kolejce Polskiej Ligi Lacrosse, kiedy to gospodarze do 78 minuty spotkania, przegrywali zaledwie jedną bramką i gdyby takim wynikiem (6:7) zakończył się ten mecz, nikt nie miałby pretensji, gdyż było to bardzo wyrównane widowisko. Ostatecznie, Hussars powiększyli przewagę do dwóch bramek w ostatnich minutach, ale taki wynik nie pozwala im na komfortowe podejście do rewanżowego spotkania, gdzie jak wiadomo, Łódź będzie chciała wreszcie zdobyć pierwsze ligowe punkty w tym sezonie.

CZAS NA REWANŻ

18:1, 19:3, 7:5, 8:6 (po walkowerze 0:10) oraz 8:6 to wyniki wszystkich dotychczasowych starć pomiędzy Poznań Hussars i młodszym bratem, Ravens Łódź. Trzy ostatnie rezultaty doskonale oddają to, czego spodziewać możemy się po sobotniej potyczce – zaciętej walki do samego końca. Goście ponownie liczyć będą na swoje ofensywne trio, czyli Rafał Korczak, Bartosz Antczak oraz Igor Pruchniewski. Zwłaszcza ten ostatni może mieć znów sporo do powiedzenia, gdyż w tym sezonie, na trzynaście strzelonych przez Łódź bramek aż dziewięć jest jego autorstwa. Poznań doskonale zna tego napastnika – tylko w ostatnim spotkaniu przeciwko Hussars, zawodnik z #10 strzelił cztery gole i dobre, indywidualne krycie w następnym meczu, może być kluczem do sukcesu gospodarzy.

Hussars w swoim składzie nie mają takich strzelców wyborowych, dzieląc ofensywne obowiązki pomiędzy kilku zawodników, co jest zarówno plusem, jak i minusem sobotnich gospodarzy. Na ich korzyść przemawia fakt, iż przeciwnik musi skupić się na większej liczbie zawodników, mogących zdobyć gola, jednak brak etatowego napastnika nie pomaga w chwilach, kiedy wynik jest niepewny, a losy pojedynku są otwarte do ostatniej minuty. Biorąc pod uwagę fakt, że najbliższa potyczka poznańskiej husarii z łódzkimi krukami będzie prawdopodobnie przebiegać według dramatycznego i nerwowego scenariusza, zadecydować mogą niuanse o których pisaliśmy wyżej. Niezależnie od wszystkiego, jest to mecz, któremu warto w ten weekend poświęcić uwagę!

WYPOWIEDZI

– Po ostatnim, zwycięskim meczu nie spuszczamy z tonu. Nadal ciężko pracujemy i dopracowujemy elementy, które w poprzednich spotkaniach u nas zawodziły. Ostatni mecz wyjazdowy udało nam się wygrać. Teraz czeka nas rewanż na własnym podwórku. Chcemy wykorzystać wsparcie, jakie otrzymamy z trybun a przede wszystkim odwdzięczyć się dobrym widowiskiem. Zależy nam, żeby wyjść na boisko i od samego początku realizować założone cele. Nie bierzemy pod uwagę innego rezultatu niż zwycięstwo i mówię to z pełnym szacunkiem do drużyny przeciwnej, a właściwie naszego „młodszego brata”. W przyszłym meczu przeciwko Krukom wystąpi wielu graczy, którzy grają krótko lub w ogóle nie mieli jeszcze okazji do gry. Na pewno mają wiele do pokazania, co w połączeniu z doświadczeniem kilku zawodników może dać ciekawe rezultaty. Ja osobiście jestem bardzo zmotywowany do meczu i nie mogę doczekać się pierwszego gwizdka – kometuje zawodnik Poznań Hussars, Piotr Majorczyk.

– Do Poznania jedziemy w bardzo okrojonym składzie. Ze względu na kontuzje odpadła nam spora część składu. Mimo tego postaramy się pokazać z jak najlepszej strony i powalczyć o dobry wynik – dodaje Igor Pruchniewski z Ravens Łódź.

POZNAŃ HUSSARS vs RAVENS ŁÓDŹ
29.10.2016, start 12.30
boisko AWF, Poznań

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize