Zapowiedź: Poznań Hussars vs Spartans Oświęcim

Pierwszym rewanżowym spotkaniem ćwierćfinałów Polskiej Ligi Lacrosse sezonu 2016/17, podczas którego w drugi weekend kwietnia zabrzmi gwizdek sędziego będzie pojedynek Poznań Hussars kontra Spartans Oświęcim, rozgrywany nietypowo w Tarnowie Podgórnym. Jeśli po meczu w Oświęcimiu, wygranym pewnie przez Spartans, kibice przesądzili o losach Husarów, zdecydowanie nie znają tej drużyny, gdyż w sobotniej potyczce emocji na pewno nie zabraknie.

KARTKA Z KALENDARZA

Przed ćwierćfinałami PLL, ekipa z Małopolski zupełnie nie miała szczęścia do drużyny z Wielkopolski, gdyż wszystkie dotychczasowe spotkania, kończyły się (zwykle pewnymi) zwycięstwami jednego z najstarszych klubów lacrosse w Polsce. Tak miało być również podczas tego dwumeczu, bowiem to ekipa prowadzona przez Kacpra Jankowskiego była wyżej notowana i stawiana w roli faworyta. Sporo mówiło się o wzmocnieniach, jakich dokonał zespół po rundzie zasadniczej, kiedy to do drużyny trafili trzej zawodnicy Ravens Łódź – Łukasz Sobczak, Igor Pruchniewski oraz Rafał Korczak. W połączeniu z obecnymi graczami Hussars, miało to stworzyć niesamowicie groźną ofensywę, a także wzmocnić solidną linię defensywy, dyrygowaną przez Jerry’ego Winiarka.

Zespół Spartans wyróżnić w tym dwumeczu miała silna obrona, gdzie nie sposób pominąć dwa filary – Grzegorza Bratka oraz Adriana Chwieruta. Także ofensywnie, oświęcimianie na papierze nie wyglądali o wiele gorzej, posiadając dwóch niezwykle szybkich i utalentowanych technicznie Jakubów – Chwieruta i Klimasa, a także dysponującego silnym uderzeniem Łukasza Wabika. Jak się jednak okazało, boisko lubi weryfikować papier i w Oświęcimiu doszło do (sporej) niespodzianki.

Zgodnie z zapowiedziami, bramkę Spartans raz za razem ostrzeliwał Igor Pruchniewski (dwa gole), a jedną z bramek zdobył po podaniu swojego klubowego kolegi, popularnego Sopla. Zgodnie z zapowiedziami, nie do przejścia byli Bratek i Chwierut, a pierwszy z nich zdobył nawet nawet nagrodę dla MVP spotkania. Tego, czego nie spodziewał się nikt to fakt, że to Spartans będą siłą dominującą w tym spotkaniu, zręcznie pozbawiając Hussars wszystkich największych atutów, wygrywając pierwsze spotkanie 11:4 i zdobywając solidną zaliczkę przed rewanżem.

CZY POWRÓT JEST MOŻLIWY?

Takie pytanie zadają sobie chyba wszyscy, gdyż jest to jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań tego weekendu. W ekipie gospodarzy, pojawiło się kilka kontuzji, które mogę utrudnić podopiecznym Jankowskiego pogoń za rywalem, jednakże skreślenie w tym momencie Hussars byłoby zupełnie nie na miejscu. Jest to zespół, posiadający wystarczające doświadczenie i umiejętności, żeby spokojnie odrobić straty, a różnica siedmiu bramek w obliczu 80 minut meczu lacrosse jest tak naprawdę żadną zaliczką, co wielokrotnie pokazywały spotkania.

Sami zawodnicy obiecują, iż dadzą z siebie nie 100, ale 200% podczas rewanżowego starcia, chcąc ponownie awansować do półfinałów Polskiej Ligi Lacrosse i powalczyć o ligowe medale. Oczywiście z takim samym nastawieniem podejdą do tego meczu Spartans, którzy zdają sobie sprawę, iż znajdują się o krok od czegoś bardzo wielkiego. Jeśli uda im się obronić zaliczkę z pierwszego spotkania, ponownie czekają nas derby Małopolski, a tam jak wiadomo, może zdarzyć się wszystko. Oświęcim ponownie walczący o najwyższe cele kosztem swoich bardziej utytułowanych rywali? To chciałby zobaczyć chyba każdy fan lacrosse w Polsce.

Zanim jednak to nastąpi, czeka nas rewanż w Tarnowie Podgórnym, gdzie możemy być pewni, iż nikt nie odstawi kija, a lacrosse’owych emocji na pewno nie zabraknie!

WYPOWIEDZI

– W ostatnią niedzielę twierdza Spartans okazała się być dla nas twierdzą nie do zdobycia. Wszyscy zawodnicy drużyny przeciwnej prezentowali równy i dobry Lacrosse. Jednak mimo porażki nie odpuszczamy i w tę sobotę na swoim terenie tanio skóry nie sprzedamy. Mamy szerszy pogląd na to czego możemy się spodziewać po grze Oświęcimia. Swoją grą wypunktowali nam nasze bolączki, nad którymi musimy pracować. Ten tydzień, jako Drużyna, zaliczamy do intensywnych i wszyscy spędzamy go na treningach. Niech nikogo nie zwiedzie wynik z zeszłego tygodnia, drzwi do półfinału PLL są nadal otwarte a Poznań Hussars nie zamierza rozwijać przed nimi czerwonego dywanu dla Spartans Oświęcim. Dwóch rzeczy możemy być pewni, w najbliższą sobotę czeka na nas kawał dobrego Lacrosse’a oraz niemała porcja emocji – przekonuje zawodnik Hussars, Kamil Szamajda.

– Uważam, że wygramy ponownie, nie byłbym sportowcem gdybym myślał inaczej. Sądzę jednak, że Hussars grający u siebie, zaprezentują się dużo lepiej niż w pierwszym meczu, a sam wynik będzie bardziej „na styk”- dopowiada gracz Spartans Oświęcim, Daniel Węgrzyk.

Poznań Hussars vs Spartans Oświęcim
08.04.2017, początek 13:00
ul. 23 października 34, Tarnowo Podgórne

Źródło: ZakrzywionyKij.pl
Photo by Exize