Zapowiedź: Ravens Łódź vs AZS Legion Katowice

Ostatni mecz Polskiej Ligi Lacrosse w tym roku kalendarzowym zostanie rozegrany w najbliższy weekend, gdzie Ravens Łódź podejmą u siebie AZS Legion Katowice. Dla obu drużyn, stawka tego spotkania jest zupełnie odmienna, jednak nie oznacza to, że w niedzielę na boisku zabraknie sportowych i lacrosse’owych emocji.

KARTKA Z KALENDARZA

Ravens i Legion spotkali się już w tym sezonie na terenie ekipy z Katowic. Goście przyjechali wówczas do stolicy Górnego Śląska w silnym, jak na swoje możliwości składzie i od początku meczu postawili trudne warunki grającym przed własną publicznością podopiecznym Jędrzeja Madeja. Wprawdzie pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze to łódzka drużyna szybko odrobiła straty i odskakując na dwie bramki różnicy, prowadziła po pierwszej kwarcie 3:1.

Legion po zmianie stron zdołał wrócić do gry i dość szybko doprowadził do remisu, wychodząc ponownie na prowadzenie, tym razem 4:3, jednak nie było dane im się długo z tego cieszyć, gdyż goście jeszcze przed przerwą na połowę spotkania, strzelili gola na 4:4. Dopiero w trzeciej kwarcie, ekipa z Katowic dała radę wyjść na solidne prowadzenie, którego pomimo nieustannych prób Ravens, nie oddała do końca meczu. Ostateczny wynik – 8:5 doskonale obrazuje to spotkanie, gdzie w trzeciej i czwartek kwarcie, widoczna była przewaga gospodarzy. Dzięki takiemu rezultatowi, Legion zaliczył pierwszą wygraną w Polskiej Lidze Lacrosse, zwiększając swoje szanse na dobre rozstawienie przed fazą play-off, natomiast Ravens zaczęli później ostro pikować w dół.

CZAS NA REWANŻ?

Problemy Ravens wywodzą się głównie z braków kadrowych. O ile na mecz do Katowic udało im się przyjechać w kilkunastoosobowym składzie to już na potyczkę do Poznania, udała się mocno okrojona kadra, co widoczne było w rezultacie pojedynku. Im dalej tym gorzej, bowiem z tego samego powodu, popularne Kruki musiały poddać walkowerem rewanżowy mecz z Kosynierami Wrocław, zapisując na swoim koncie porażkę 0:10. Po pięciu spotkaniach, bilans drużyny z Łodzi jest fatalny, gdyż mają 5 porażek, ostatnie miejsce w Dywizji Zachodniej i bilans bramek 19:50. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, a niewiele na to wskazuje, w rundzie play-off przyjdzie im zmierzyć się z najlepszym zespołem Dywizji Wschodniej, czyli najprawdopodobniej Kraków Kings. Także najbliższy mecz z Legionem, gdzie trzeba będzie powalczyć o rewanż za poprzednie starcie będzie sporym wysiłkiem dla Ravens, których problemy kadrowe jeszcze się powiększyły i trudno mówić o optymalnym składzie na niedzielne spotkanie.

Legion natomiast po ostatniej porażce z Poznań Hussars jest mocno podrażniony, gdyż zdaje się, iż ekipa z Katowic przez chwilę dość poważnie myślała o drugim miejscu w swojej dywizji. Niespodzianka, jaką była wygrana z Łodzią na własnym obiekcie, tylko rozbudziła ich apetyt, jednak poznański zespół pokazał im, że na takie rzeczy jeszcze muszą poczekać. O ile Hussars okazali się przeciwnikiem z zza wysokiej półki to Ravens zdecydowanie są w ich zasięgu, zwłaszcza przy takich brakach kadrowych. Nie należy jednak zapominać, iż nawet tak osłabione Kruki, posiadają w swojej drużynie lepsze indywidualności, dzięki czemu to gospodarze niedzielnego meczu będą tutaj faworytami. Legion, w przypadku zwycięstwa na wyjeździe, utrzyma swoje trzecie miejsce w Dywizji Zachodniej, mając wówczas na koncie tylko dwa punkty mniej niż Hussars i do rozegrania jeszcze dwa spotkania na wiosnę. Walka o drugie miejsce, chociaż niezwykle trudna, jest więc dla ekipy z Katowic wciąż otwarta, ale żeby marzyć o takich rzeczach, najpierw muszą oni wygrać w niedzielę. Czy tak się stanie? Przekonamy się już wkrótce!

WYPOWIEDZI

– Do ostatniego meczu przystępujemy w dość okrojonym składzie. Przez braki kadrowe cała runda jesienna nie poszła nam tak jak to planowaliśmy. Wygrana w najbliższym meczu nie gwarantuje nam już gry w playofach, mimo tego nie poddamy się. Z całej siły będziemy chcieli pokazać, że mimo wielu problemów nadal jesteśmy drużyną z charakterem – komentuje najlepszy strzelec Ravens Łódź, Igor Pruchniewski.

– W meczu rewanżowym przeciwko Ravens chcemy pokazać się z jeszcze lepszej strony niż miało to miejsce w naszym pierwszym pojedynku przed miesiącem. Najlepiej byłoby zakończyć rok zwycięstwem, gdyż jesteśmy trochę podrażnieni po ostatnim meczu z Poznaniem, który przegraliśmy po zaciętej walce – przekonuje zawodnik AZS Legionu Katowice, Filip Kozicki.

RAVENS ŁÓDŹ vs AZS LEGION KATOWICE
11.12.2016, start o 12.00
Łódź

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize