Zapowiedź: Ravens Łódź vs Poznań Hussars

Faza grupowa sezonu 2016/17 obfituje w wiele ciekawych spotkań, które toczone będą przy sporym rysie historycznym i takim meczem zdecydowanie będzie pojedynek Ravens Łódź z Poznań Hussars. Zawodnicy najstarszego klubu lacrosse w Polsce przyjadą do Łodzi, żeby zmierzyć się w ramach Polskiej Ligi Lacrosse, jednak potyczka dwóch zaprzyjaźnionych drużyn nie będzie należeć do najprzyjemniejszych, gdyż wygrać może tylko jeden.

KARTKA Z KALENDARZA

Pierwszy pojedynek pomiędzy drużynami to sezon 2011/12, czyli krótko po uformowaniu się drużyny z Łodzi przy pomocy zawodników z Poznania. Dwa mecze i dwa pewne zwycięstwa w „meczu przyjaźni” dla drużyny Hussars – najpierw 18:1, a chwilę później 19:3. Na kolejne starcie przyszło nam czekać do września 2012 roku, kiedy to Hussars ponownie podjęli u siebie Ravens i wygrali takim samym bilansem jak wcześniej – 19:3.

Tutaj nastąpiła trwająca trzy lata przerwa w bezpośrednich pojedynkach, a kiedy do nich powrócono, różnica między drużynami nie była już tak spora. Dwa mecze w sezonie 2015/16 to wprawdzie dwie wygrane ekipy z Poznania, najpierw 7:5 i później 8:6, jednak jak widać po wynikach, przepaść zmieniła się tylko w nieznaczną różnicę. Na cztery rozegrane mecze w ramach ligi, cztery razy wygrywali zawodnicy Poznania, ale jest małe „ale”. Dotyczy walkowerów, jakie przytrafiły się Hussars w poprzednim sezonie, w związku z czym drugi z pojedynków „oficjalnie” zakończył się wynikiem 10:0 dla Ravens Łódź i na ten moment, bilans potyczek to 3:1.

POJEDYNEK BRACI

Ten sezon, miał wyglądać zupełnie inaczej dla obu drużyn, jednak pierwsze spotkania nieco sprowadziły na ziemie obie ekipy. Wszystko to zasługa Kosynierów Wrocław, którzy najpierw rozprawili się z Łodzią 17:2, aby później w podobnym stosunku (19:2) wygrać z Poznaniem. Co ciekawe, rozczarowanie dla Ravens przyszło także w kolejnej potyczce w ramach PLL, gdzie zawitali do Katowic. Po niezwykle widowiskowym pojedynku, gospodarze wygrali jednak 8:5, sprawiając tym samym sporą sensację i lokując swoich rywali z Poznania i Łodzi na dwóch ostatnich miejscach w Dywizji Zachodniej.

Taki obrót spraw daje nam ciekawy obraz przed bezpośrednim pojedynkiem obu drużyn. Wszyscy doskonale wiemy o przyjaźni pomiędzy Łodzią i Poznaniem, jednak w tym wypadku, sentymenty będą musiały pójść w odstawkę, gdyż porażka w tym spotkaniu, mocno skomplikuje sytuację jednego z zespołów. Wygrana sprawi, że któraś z ekip włączy się do bezpośredniej walki, nie tyle z Kosynierami, co z Legionem, który na ten moment zajmuje drugie miejsce i może okazać się sporą niespodzianką. Cokolwiek nie wydarzy się na boisku w niedzielę, sprawi, że tabela Dywizji Zachodniej będzie wyglądać niezwykle interesująco.

WYPOWIEDZI

– 23 października to dla nas szczególna data, bowiem na naszym boisku gościmy jedną z najstarszych i najbardziej doświadczonych drużyn lacrosse’a – Poznań Hussars. To dzięki nim zaczęliśmy trenować lacrosse, jednak mimo iż to „mecz przyjaźni”, chcemy pokazać, że od czasu debiutu wiele się nauczyliśmy. Wiemy, że Poznaniacy są głodni zwycięstwa po meczu z Kosami, ale i my mamy swoje do udowodnienia po przegranej z Legionem. Niedziela, 23 października 9 rano, zapewnimy na pewno mnóstwo akcji i zdrowego współzawodnictwa – zapowiada Łukasz Chruściel z Ravens Łódź.

– Mecz z Wrocławiem był dla nas pewnego rodzaju lekcją. Wiemy, co musimy poprawić w naszej grze. Pracowaliśmy nad tym na treningach i mamy nadzieję pokazać rezultaty na meczu w Łodzi. Spotkania z Krukami są dla nas szczególne. To w końcu nasz „młodszy brat”! Zarówno przed meczem jak i po nim panuje świetna atmosfera. Bez względu na wynik pozostajemy przyjaciółmi. Po meczu wymieniamy się doświadczeniami i wspólnie pracujemy nad poprawą naszej gry. Liczę na to, że przymierze Hussars z Ravens potrwa jeszcze długo. W najbliższą niedzielę wynik będzie sprawą drugorzędną – podkreśla Krzysztof Hamrol z Poznań Hussars.

RAVENS ŁÓDŹ vs POZNAŃ HUSSARS
23.10.2016, start o 9.00
CHKS, Kosynierów Gdyńskich

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize