Zapowiedź: Spartans Oświęcim vs Kraków Kings

Mecze derbowe niezależnie od okoliczności i dyscypliny zawsze budzą wielkie emocje. Jest to nie tylko bój o miejsce w tabeli, ale również o udowodnienie kto jest lepszy na lokalnym podwórku. Nie inaczej jest z meczami pomiędzy Spartans Oświęcim oraz Kraków Kings. Jedyne derby w lacrosse’owej Polsce od lat za każdym razem zapewniają odpowiednie widowisko niezależnie od problemów z jakimi boryka się dany klub. W najbliższą sobotę nie powinno być inaczej!

Kartka z kalendarza

W ostatnim bezpośrednim pojedynku rozegranym w Krakowie lepsi okazali się gospodarze, który wygrali 13-2. Dla Królów punktowali Mateusz Wróbel x2, Michał Bucki x1, Michał Buszko x2, Grzegorz Lasoń x1, Karol Tabor x3, Tomasz Serwatka x1, Michał Zalas x1, Piotr Cyrkowicz x2. Warto zaznaczyć, że drużyna z Oświęcimia przyjechała do stolicy Małopolski z bardzo okrojoną ławką rezerwowych. Zabrakło m.in. zawieszonego wtedy Grzegorza Bratka. Braki kadrowe znacząco utrudniły im zadanie, z kwarty na kwartę stopniowo zaczęło brakować im sił. Wynik to idealnie odzwierciedla, do połowy meczu Spartans przegrywali zaledwie dwiema bramkami. Natomiast drugie czterdzieści minut to już jednostronne widowisko zakończone wynikiem 9-0.

Na ten moment, stan rywalizacji pomiędzy drużynami wynosi 4:3 dla Kingsów. Sobotni pojedynek będzie zatem okazją dla gospodarzy, aby wyrównać rezultat. Warto się przyjrzeć dotychczasowym meczom tej rywalizacji rozgrywanym na terenie drużyny Spartans. Otóż w meczach domowych Oświęcimianie wygrali dwukrotnie przy zaledwie jednej porażce. W 2013 roku Krakowianie dwa razy wracali do domu na tarczy, w tym raz po porażce podczas Weekendu Mistrzów przegrywając mecz o trzecie miejsce 4-9. To tylko udowadnia jak trudnym terenem są oświęcimskie boiska na których miejscowi zawodnicy czują się niczym ryby w wodzie.

Mecz o pietruszkę?

Warto spojrzeć na ligową tabelę. Z pozoru mecz ten nie namiesza za wiele w końcowej klasyfikacji. Spartans stracili już szansę na drugie miejsce w tabeli. Nawet gdyby udało się im zrównać punktowo z Gromem Warszawa to bilans bezpośrednich meczów automatycznie zepchnie ich na pozycję niżej. Przy ewentualnym zwycięstwie i korzystnym rezultacie niedzielnego meczu w Lublinie mogą sobie już w ten weekend zagwarantować trzecie miejsce w tabeli. Jeśli tak się nie stanie to będziemy musieli poczekać jeszcze tydzień na ich bezpośredni pojedynek z Ułanami. W pierwszej rundzie rozgrywanych na wiosnę playoffów czwarta drużyna grupy wschodniej najprawdopodobniej będzie musiała zmierzyć się z mistrzem Polski – Kosynierami Wrocław. Natomiast klub z trzeciego miejsca z kimś z duetu Poznań Hussars – AZS Legion Katowice.

Drużyna Kings w tym sezonie jest niepokonana. Wszystkie cztery spotkania padły ich łupem. Zajmują pierwszą lokatę w tabeli i są na jak najlepszej drodze do wygrania swojej grupy. W przypadku sobotniej wygranej i niespodzianki jaką by była wygrana Ułanów nad Gromem, Krakowianie jeszcze w tym tygodniu zagwarantowaliby sobie to miano. Jeśli jednak wszystkie te czynnik się nie spełnią, będziemy musieli poczekać na ich rewanżowym mecz z Warszawie. Z pozoru walka o pierwsze miejsce w tabeli nie ma większego znaczenia. Trzeba pamiętać o tym, że najprawdopodobniej zwycięzca tej dywizji uniknie w półfinale starcia z Kosynierami. W perspektywie takiego obrotu spraw stawka jaką jest pierwsze miejsce w tabeli nabiera kształtu.

WYPOWIEDZI

– Każdy mecz z zespołem z Krakowa jest dla nas podwójnie ważny. Z jednej strony to nasz kolejny bardzo ważny mecz ligowy, a z drugiej DERBY Małopolski, do których większość z nas podchodzi bardzo emocjonalnie. Nasz ostatni mecz z Kings, pomimo świetnego początku nie możemy zaliczyć do udanych, a tak naprawdę był to najgorszy nasz występ w tym sezonie. Nie oznacza to jednak, że rewanż będzie podobny. Przez ostatnie tygodnie ostro trenujemy aby wejść na boisko zdeterminowani na 110 procent i zaskoczyć rywali skutecznością od pierwszej sekundy spotkania. Tym razem wystąpimy w pełnym, nieokrojonym składzie, który pokaże prawdziwego, ostrego lacrosse – podsumowuje Łukasz Wabik, zawodnik Spartans Oświęcim.

– Zamierzamy skończyć rundę jesienną z pełnym dorobkiem punktów. Do Oświęcimia jedziemy skupieni i nastawieni na wygraną. Ciężko trenujemy, a nasi zawodnicy są w świetnej dyspozycji. Miejmy nadzieję, że pogoda dopisze i frekwencja na trybunach będzie duża, bo derby małopolski to zawsze świetne widowisko – komentuje Mikołaj Buszko, gracz Kraków Kings.

Są to jednak tylko statystyki i wyliczenia. Musimy pamiętać, że mecze derbowe rządzą się swoimi prawami. Na czas takich pojedynków wszelakie zestawienia trzeba traktować z przymrużenie oka. Kto tym razem okaże się lepszy okaże się w sobotę. Start o godzinie 13:00 w Oświęcimiu przy ulicy Przecznej 2!

SPARTANS OŚWIĘCIM vs KRAKÓW KINGS
19.11.2016, początek 13.00
ul. Przeczna 2, Oświęcim

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize