Zapowiedź: Ułani Lublin vs Kraków Kings

W niedzielę 30 października będzie mieć miejsce zakończenie czwartej kolejki dywizji wschodniej. Na przeciw siebie staną Ułani Lublin oraz Kraków Kings. Będzie to ich drugie spotkanie w przeciągu ostatnich siedmiu dni, tym razem rozgrywane w stolicy województwa lubelskiego. Tydzień temu w Krakowie lepsi okazali się obecni wicemistrzowie Polskiej Ligi Lacrosse. Będzie to zarazem dopiero drugie oficjalne starcie tych drużyn w historii rozgrywek ligowych. Kto tym razem wyjdzie zwycięsko z pojedynku? Przekonamy się już w niedzielne popołudnie!

KARTKA Z KALENDARZA

Łączny bilans meczów rozegrany pomiędzy obiema drużynami wynosi 2:0 dla Krakowian. Pierwszy raz na przeciwko siebie stanęli w 2013 roku w Lublinie podczas pierwszej edycji towarzyskiego Pucharu Koziego Grodu. „Królowie” okazali się wtedy lepsi wygrywając 11-1. Natomiast tydzień temu w pierwszym oficjalnym ligowym pojedynku Kingsi byli lepsi ogrywając Lublinian 17-1. Honorowe trafienie dla Ułanów zdobył Michał Kwiatkowski, natomiast dla lidera dywizji wschodniej trafiali: Jakub Zajdel (6 razy), Karol Tabor (5 razy) i po razie Michał Zalas, Mikołaj Buszko, Michał Bucki, Grzegorz Witoń, Patryk Piękoś oraz Maciej Nowak.

MVP ubiegłotygodniowego meczu zdobył reprezentant Polski – Radosław Żelazny. Obrońca ten pomimo braku zdobycia jakiejkolwiek bramki okazał się prawdziwą podporą swojej drużyny, a swoją żmudną i zarazem niezwykle skuteczną pracą na boisku w dużym stopniu przyczynił się do kolejnej pewnej wygranej swoich kolegów.

CZY BĘDZIE REWANŻ?

Nie da się ukryć, że między obiema drużynami jest znacząca różnica sił. Inne są także cele tych klubów na ten sezon, z innym podejściem przystępowali do rozgrywek Polskiej Ligi Lacrosse. Kraków to wicemistrzowie kraju poprzednich dwóch sezonów. Są liderami swojej grupy, a ich kadra jest naszpikowana reprezentantami Polski. W ich głowach siedzi myśl, żeby wreszcie zdetronizować Kosynierów Wrocław. Natomiast Lublin powrócił do ligowej rzeczywistości po rocznej przerwie. Starają się ustabilizować swój skład oraz z każdym kolejnym meczem zdobywać bezcenne doświadczenie. Niewątpliwym faworytem niedzielnego meczu będzie drużyna Kingsów. Czy będzie to dla nich równie łatwy mecz, co tydzień temu. Otóż nie!

Kilka czynników sprawi, że Lublinianie powinni zaprezentować większy opór niż ostatnio. W tym momencie znają już swojego przeciwnika. Wiedzą czego się spodziewać po krakowskiej drużynie, na co szczególnie zwrócić uwagę. Poprzedni mecz był dla nich pewnego rodzaju nowością, nie mieli do końca pojęcia czego konkretnie oczekiwać ze strony rywala. Dodatkowo kadra meczowa Ułanów będzie wyglądać lepiej niż poprzednim razem. W Krakowie pojawili się z zaledwie dziesięcioma zawodnikami. Tym razem będzie ich więcej, nawet skromna ilość osób w strefie zmian będzie dla nich zbawieniem.

Warto zauważyć, że dla Krakowian będzie to pierwszy mecz wyjazdowy w sezonie. Czterogodzinna podróż na pewno będzie mieć wpływ na ich postawę boiskową. Do tego kadrowo będą wyglądać nieco słabiej aniżeli w Krakowie. To kolejny czynnik dające większe szanse Lublinianom na zacięty bój. Czy rzeczywiście tak będzie okaże się jutro. Pierwszy gwizdek punktualnie o 13:00 na boisko przy Rondzie Berbeckiego w Lublinie.

WYPOWIEDZI

– Kolejny mecz domowy i kolejny mecz przeciwko znacznie silniejszej drużynie. Nie ma co ukrywać, że nie jesteśmy stawiani w roli faworyta jednakże walczyć też umiemy. Pierwszy mecz przeciwko Kraków Kings był dla nas czymś zupełnie nowym. W tym momencie znamy przeciwnika i wiemy czego mniej więcej możemy się spodziewać. Mogę również zagwarantować że będzie nas więcej niż 10 tak jak to miało miejsce w przypadku meczu w Krakowie Bardzo cieszy nas fakt iż nowi zawodnicy są ogrywani i z meczu na mecz grają coraz lepiej. Ponownie do meczu podchodzimy na poważnie i przede wszystkim chcemy zebrać cenne doświadczenie. – ocenia Michał Kwiatkowski, zawodnik Ułanów Lublin.

– Drużynę z Lublina podejmowaliśmy w Krakowie zaledwie kilka dni temu, a już mamy kolejną okazję, aby się z nimi zmierzyć. Pomimo wyniku ostatniego meczu należy pamiętać o szacunku dla przeciwnika, gdyż bagatelizowanie go może się okazać fatalne w skutkach. Osobiście zadbam o to, aby ofensywa Ułanów nie zagroziła naszej bramce. Musimy pokazać naszą dominację w grupie wschodniej, a najlepszym na to sposobem będzie uzyskanie wysokiej przewagi. – komentuje Michał Tomczyk, bramkarz Kraków Kings.

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Exize