Droga do Turku: Losowanie grup ME w Turku!

W sobotnie popołudnie w hali Gatorade w fińskim Turku odbyło się losowanie grup tegorocznych mistrzostw Europy w box lacrosse, które w dniach 8-15 lipca odbędą się w Skandynawii. Czy obyło się bez niespodzianek?

Przedstawiciele Europejskiej Federacji Lacrosse ceremonię rozpoczęli od wylosowania drużyn, które zmierzą się ze sobą w ramach dwóch grup turnieju głównego – Kalevala oraz Karelia. Pierwszą z nich tworzyć będzie Izrael, Irlandia, Turcja oraz Serbia, natomiast drugą, prawdziwą grupę śmierci stworzą Anglia, Czechy, Finlandia i Niemcy.

Mecz otwarcia? Nie mogło być lepiej, gdyż ósmego lipca na arenie głównej w Turku zobaczymy pojedynek gigantów europejskiego box lacrosse’a – Finów oraz Czechów.

Dla nas najważniejsza była druga część losowania, czyli przydział do grupy Granite. Chociaż wcześniej było już wiadomo, jak będzie wyglądał skład tej grupy, wszyscy oczekiwaliśmy na wiadomość, kogo ominiemy na tym etapie rozgrywek. Austria, Holandia, Słowacja, Szwajcaria i Szwecja wraz z Polską to drużyny walczące o udział w turnieju głównym, a nasza męska reprezentacja box lacrosse uniknie pojedynku ze Szwedami. Dokładna rozpiska meczów zostanie podana w najbliższych tygodniach.

O co w tym chodzi?

Sposób rozgrywania tegorocznych mistrzostw będzie oryginalny. Czternaście krajów podzielonych zostało na trzy grupy: Kalevala w której znalazły się Izrael, Irlandia, Turcja i Serbia, Karelia z Anglią, Czechami, Finlandią i Niemcami oraz Granite ze Szwajcarią, Holandią, Szwecją, Austrią, Słowacją i Polską.

Dwie pierwsze składają się z faworytów do mistrzowskiego tytułu – w nich wszystkie drużyny ze sobą zagrają na zasadzie każdy z każdym. Po dwie najlepsze drużyny z grup Kalevala i Karelia automatycznie awansują do ćwierćfinału i zawalczą o miejsca 1-8. Zespoły z trzeciego i czwartego miejsca nie stracą ostatecznych szans na walkę o złoto – w barażu o 1/4 turnieju zagrać będą musiały rozegrać mecz z którąś z czterech najlepszych drużyn grupy Granite (1 z Granite z 4 z Karelii itp.).

Sposób rozgrywania Granite różni się od pozostałych. Pomimo 6 drużyn w grupie to każda z nich w fazie grupowej rozegra zaledwie 4 mecze. To kto kogo uniknął zadecydowało losowanie. Tym samym nie zobaczymy meczu pomiędzy Polską i Szwecją, Szwajcarią i Holandia, Słowacją i Austrią. Cztery najlepsze drużyny zawalczą w barażu o ćwierćfinał, drużynom z 5 i 6 miejsca pozostanie walka o miejsca 9-13. Przegranym meczów barażowych również pozostanie walka o miejsca 9-13.

Co o takim losowaniu sądzi jeden z zawodników Polish Eagles?

– Tak naprawdę sam skład naszej grupy od początku nie był tajemnicą, ponieważ jesteśmy jednym z sześciu zespołów, który musi najpierw wywalczyć kwalifikację do turnieju głównego w Turku. Z naszej grupy (Austria, Holandia, Polska, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja) tylko 4 zespoły przejdą do finału, gdzie będą rywalizowały z zespołami z grup Kalevala i Karelia, w których są takie potęgi jak Izrael, Czechy czy Serbia. Wiadomo też było, że w naszej grupie każdy będzie miał do rozegrania 4 mecze, co oznaczało, że w losowaniu dowiemy się, z którym krajem nie zagramy. Padło na Szwecję. Czy to dobrze? Ciężko powiedzieć. Osobiście liczyłem, że ominie nas Austria, którą uważam za nieco lepszą, ale tak naprawdę na tym etapie wszystkie drużyny w naszej grupie są na podobnym poziomie. A przecież chodzi o to, żeby pokazać swoją siłę i wygrywać z najlepszymi, a nie liczyć na szczęście w losowaniu. Pora zapomnieć o tradycji, bo taka szansa może się szybko nie powtórzyć – komentuje losowanie Piotr Ubysz.

Teraz przed naszymi Orłami miesiące intensywnej pracy, gdyż turniej w Finlandii będzie podsumowaniem ich wieloletnich przygotowań i momentem na który czeka chyba każdy z nich. W kwietniu podczas turnieju w Pradze, Polish Eagles przeprowadzą pierwsze tryouty do drużyny i wówczas będziemy wiedzieć więcej na temat tego, kto reprezentować będzie Polskę na mistrzostwach Europy w Finlandii.

Źródło: ZakrzywionyKij