FMC 2016: Jak poradziło sobie Polish Eagles?

Po przełamaniu tradycji na Ales Hrebesky Memorial, gdzie Polskim Orłom udało się wreszcie wygrać spotkanie, nadzieje kibiców Polish Eagles przed ponownym wyjazdem do Czech były spore. Niestety, nie wystarczyła chęć walki i ambicje, gdyż ostatecznie drużyna wróciła do kraju bez zwycięstwa, jednak jak wiadomo, nie o to w tym wszystkim chodziło.

Zespół box lacrosse, będący oficjalną reprezentacją Polski w tej dyscyplinie, istnieje już ładnych kilka lat, jednak tak naprawdę, dopiero ostatnio wskoczył na właściwe tory. Spora w tym zasługa Tomasza Kędzi, Kajetana Statkiewicza oraz Jana Rydzaka, których wspólny wysiłek i ogrom pracy zaowocował rozpoczęciem współpracy ze znakomitym trenerem z USA – Heathem Garlowem.

Rdzenny Indianin już podczas pierwszego (i jak dotąd jedynego) spotkania z naszymi Orłami, wprowadził w ich szeregi mnóstwo jakości, co było widać podczas AHM. Jesteśmy więc przekonani, że każde kolejne treningi (a okazja ku temu będzie już w weekend 17/18 września) będą wynosić Polish Eagles na coraz wyższy poziom, który ostatecznie pozwoli im na rywalizowanie z przeciwnikami jak równy z równym.

Polish Eagles na Frank Menschner Cup 2016

1. LC Pardubice – Polish Eagles 12:1 (5:0, 3:1, 4:0)
– bramka Tomasza Kędzi

Faceoffy, sześć wygranych do dziewięciu przegranych.
Strzały, dwanaście do trzydziestu czterech rywala.
Skuteczność bramkarza (Przemysława Tabora) – 56%.

2. M and M’s Menschner Men – Polish Eagles 9:2 (0:1, 5:1, 4:0)
– bramki Michał Filipek i Mikołaj Śmigiel

Faceoffy, sześć wygranych do ośmiu przegranych.
Strzały, dwadzieścia trzy do trzydziestu siedmiu rywala.
Skuteczność bramkarza (Przemysława Tabora) – 70%.

3. Box Monkeys – Polish Eagles 8:3 (0:1, 7:2, 1:0)
– bramki Mikołaj Śmigiel, Michał Filipek, Luke Stypulkowski

Faceoffy, cztery wygrane do dziesięciu przegranych.
Strzały, piętnaście do trzydziestu pięciu rywala.
Skuteczność bramkarza (Przemysława Tabora) – 69%.

4. TJ Malesice – Polish Eagles 13:1 (6:0, 5:0, 2:1)
– bramka Jan Rydzak

Faceoffy, pięć wygranych do dwunastu przegranych.
Strzały, piętnaście do czterdziestu dziewięciu rywala.
Skuteczność bramkarza (Przemysława Tabora) – 67%.

5. Wolves – Polish Eagles 12:2 (4:1, 3:0, 5:1)
– bramki Jan Rydzak x2

Faceoffy, siedem wygranych do dziewięciu przegranych.
Strzały, osiemnaście do czterdziestu czterech rywala.
Skuteczność bramkarza (Michała Gładkiego) – 66%.

6. Chocolax – Polish Eagles 11:0 (1:0, 4:0, 6:0)

Faceoffy, siedem wygranych do siedmiu przegranych.
Strzały, dwadzieścia jeden do czterdziestu rywala.
Skuteczność bramkarza (Michał Gładki) – 63%.

Statystyki drużyny

# Nazwisko, Imię M B A K MK
98 Derewicz, Rafał 6 0 0 2 2
37 Drelewski, Michał 6 0 1 1 1
39 Filipek, Michał 6 2 0 2 2
27 Gładki, Michał 6 0 0 0 0
71 Kędzia, Tomasz 6 1 0 0 0
8 Krupniewski, Maciej 6 0 0 0 0
17 Rydzak, Jan 6 3 2 2 2
99 Śmigiel, Mikołaj 6 2 1 0 0
12 Stypulkowski, Luke 6 1 0 0 0
27 Tabor, Przemysław 5 0 0 0 0
15 Tymorek, Adam 6 0 0 3 3

Statystyki bramkarzy

# Nazwisko, imię M B OS OS%
27 Tabor, Przemysław 5 54 103 66 %
27 Gładki, Michał 1 11 19 63 %

Wyjazd w zdecydowanie okrojonym składzie, a mimo to usłyszeliśmy dobre słowa od wysłannika LAS. Stwierdził, że tak grających Polish Eagles jeszcze nie widział i były to nasze najlepsze występy, a cieszyło go to szczególnie bo widział jak się rozwijamy (był na ostatnim AHM- Ales Hrebesky Memorial) po czym dodał: „następnym razem przyjedzcie w 20!”.

Pierwszy mecz z Pardubicami to kubeł zimnej wody po podroży wiec nie wiele tutaj pisać. Dwa następne spotkania to walka w pierwszych dwóch tercjach. Z zespołem stworzonym z okazji tego turnieju (USA/Niemcy) podjęliśmy walkę i wygrywaliśmy przez pewien okres czasu, co było dla nich ogromnym zaskoczeniem. Drugi zespół z Finlandii, z którym graliśmy następny mecz, także nie spodziewał się takiego oporu z naszej strony, póki starczyło nam sił. Ostatni mecz tego dnia z TJ Malesice, mimo bardzo druzgocącej porażki był dla większości najlepszym meczem, pod względem samopoczucia. Niestety brakowało ogrania, skuteczności przy strzałach oraz koncentracji, która „ulatywała” z każdą kropla potu. Ostatnie dwa mecze to wynik naszych poprzednich spotkań, przemęczenia oraz powyższych aspektów. Drużyny były w naszym zasięgu, a my daliśmy im się rozegrać – komentował kapitan drużyny i najlepszy strzelec PE, Jan Rydzak.
Triumfatorami pierwszej edycji Frank Menschner Cup została drużyna Custodes, która w finale pokonała TJ Malesice 8:1. Trzecie miejsce padło łupem M&M’s Menschner Men (9:1 w batalii z DreadLAX). Polish Eagles ostatecznie zajęli ostatnie, dziewiąte miejsce z dorobkiem dwóch punktów.
Źródło: fmcup.cz
Photo by Martin Bouda