Weekend Mistrzów w liczbach – część II

Znamy już nowego mistrza Polski w lacrosse’a, znamy zdobywców drugiego oraz trzeciego miejsca w PLL, znamy także triumfatorów plebiscytów na najlepszych graczy na poszczególnych pozycjach. Pora przejść więc do części statystycznej i ujawnić, jak Weekend Mistrzów wyglądał w liczbach.

Ostatnio zaprezentowaliśmy wam analizę pojedynku Gromu Warszawa z Poznań Hussars i musimy przyznać, iż zainteresowanie tekstem przerosło nasze oczekiwania. Dzięki temu jeszcze bardziej zmobilizowaliśmy się do pracy i już teraz możecie prześledzić statystyki z wielkiego finału finałów, czyli starcia Kraków Kings z Kosynierami Wrocław.

I KWARTA

Standardowo zaczniemy od strzałów i pierwszej ciekawostki, bowiem jak się okazuje, Kosynierzy w tej części meczu zdobyli trzy gole przy zaledwie czterech celnych uderzeniach na bramkę Przemysława Tabora. Strzały oddało aż dziesięciu zawodników z pola, przy czym tylko dwóch graczy uderzało więcej niż raz.

Swoich sił dwukrotnie próbowały numery – #17 Jan Rydzak (1 niecelny, 1 celny) oraz #44 Jakub Filipek (1 niecelny, 1 celny) oraz po jednym razie numery #8 Luke Stypulkowski (niecelny), #21 Ryszard Matkowski (zablokowany), #4 Grzegorz Lasoń (niecelny), #23 Piotr Ubysz (celny), #22 Kamil Ciepły (niecelny), #71 Marcin Janiszewski (niecelny), #10 Michał Walczak (niecelny) oraz #15 Kajetan Statkiewicz (celny).

Z wyżej wymienionych, tylko trójce udało się wpisać na listę strzelców – Janowi Rydzakowi, Jakubowi Filipkowi oraz Kajetanowi Statkiewiczowi.

W drużynie gospodarzy, prób pokonania Dawida Zająca było w sumie siedem, jednak tylko trzy z nich był celne. Dwukrotnie uderzały numery #91 Karol Tabor (2 razy niecelnie) oraz #6 Marcin Lubera (1 niecelny, 1 celny), a po razie numery #18 Mateusz Wróbel (celny), #4 Jakub Zajdel (celny) i #10 Patryk Piękoś (niecelny).

Faceoffy w pierwszej kwarcie lepiej wykonywali zawodnicy Krakowa, a dokładniej #10 Patryk Piękoś, który wygrał 2/3 wznowienia z numerem #23 z Wrocławia, Piotrem Ubyszem (1/3 wygranych).

W zbieraniu groundballi przeważali natomiast goście, którzy 15 z 22 akcji zakończyli wygraną. Ekipa Kingsów wygrała tylko 7/22.

II KWARTA

Druga odsłona gry podobnie jak pierwsza to popis przełożenia celnych uderzeń na gole. Na cztery celne strzały na bramkę Krakowa, trzy zakończyły się wpisaniem ich autorów na listę strzelców.

Tym razem Przemysława Tabora sprawdzały numery #71, #8, #4, #20 i #21. Pierwsza czwórka oddała strzały celne, natomiast uderzenie Ryszarda Matkowskiego minęło bramkę rywala. Gole na swoje konto zapisali Janiszewski, Pellowski (#20) oraz Grzegorz Lasoń (#4).

W tej kwarcie częściej szczęścia szukali gracze Kingsów, jednak niestety, nie chciało ono dopisać. Na siedem oddanych uderzeń, cztery okazały się celne, ale tylko raz piłka wpadła do siatki Dawida Zająca. Stało się to po strzale #18 Mateusza Wróbla.

Pozostałe uderzenia należały do numerów #6 (2 próby – niecelna i celna), #91 (niecelne), #10 (celne), #23 Piotr Rybak (celne) i #2 Maciej Bienia (zablokowane).

Faceoffy tym razem częściej padały łupem Kosynierów i #8 Stypulkowskiego, który wygrał 3/4 wznowień. Raz lepszy okazał się #10 Patryk Piękoś.

Przy groundballach można orzec remis z lekkim wskazaniem na Kraków, gdyż na 23 akcje w parterze, 13 zostało wygranych przez gospodarzy, a 10 przez gości.

III KWARTA

W trzeciej kwarcie na bramkę rywala częściej ponownie strzelali gospodarze, jednakże piłka po ich próbach nadal nie chciała wpadać często do siatki wprowadzonego po przerwie Tomasza Duonga.

Na dziewięć uderzeń, sześć było celnych, ale jak wspomnieliśmy, zaledwie raz udało się pokonać bramkarza Kosynierów. Udało się to #22 Piotrowi Cyrkowiczowi, który oprócz akcji bramkowej, swoich sił próbował jeszcze dwa razy (raz uderzając celnie, a raz się myląc).

Pozostałe strzały były autorstwa numerów #91 (2 próby – niecelna i celna), #23 (2 próby – niecelna i celna), #6 (celny) oraz #21 (celny).

W wykonaniu gości wyglądało to nieco inaczej. Na pięć oddanych strzałów, cztery okazały się być celne, lecz na gola udało się uderzenie zamienić tylko numerom #20 i  #21. Dla #21 była to jedyna taka akcja – numer #20 jeszcze raz spróbował swoich sił, oddając kolejne celne uderzenie.

Oprócz autorów dwóch bramek, strzały oddał także numer #15, popisując się celnym i niecelnym uderzeniem.

Trzecia odsłona spotkania to popis Patryka Piękosia z Krakowa, który wygrał wszystkie cztery wznowienia w tej kwarcie, nie dając żadnych szans przeciwnikom.

W groundballach ponownie nieznacznie lepsi byli gospodarze, zgarniając 15 z 26 piłek. Gościom udało się zebrać tylko 11.

IV KWARTA

Czwarta odsłona to chwilowe przebudzenie gospodarzy, którzy zdobyli dwa gole, nie doczekując się bramkowej odpowiedzi gości z Wrocławia. Co ciekawe, obie ekipy w tej kwarcie tyle samo razy próbowały swoich sił pod bramką rywala.

Przyszli mistrzowie Polski na osiem oddanych strzałów tylko dwa razy zrobili to celnie. Dwukrotnie swoich sił próbowały numery #44, #8 i 4#, ale tylko jedno z uderzeń Luke’a Stypulkowskiego trafiło w bramkę Przemysława Tabora. Po jednym strzale oddały numery #33 Szymon Bagiński i #10. Pierwszy z nich został zablokowany, ale drugiemu udało się celnie uderzyć.

W drużynie przyszłych wicemistrzów na osiem strzałów, cztery okazały się celne. Trzech zawodników dwukrotnie uderzało na bramkę Duonga – były to numery #91 (niecelne i celne), #18 (niecelne i celne) i #23 (zablokowane i celne). Numery #6 oraz #22 uderzały kolejno celnie i niecelnie.

Na listę strzelców wpisały się numery #6 i #18.

Na sześć rozegranych wznowień, trzy nie przyniosły bezpośredniego rozstrzygnięcia. Dwa zostały wygrane przez zawodników Kosynierów Wrocław – numery #8 i #23, jeden przez Patryka Piękosia z Krakowa.

W groundballach tym razem lepsi byli goście, którym udało się zebrać 12 z 22 piłek. Gospodarze pozostali nieznacznie z tyłu, zbierając 10.

PODSUMOWANIE MECZU

Strzały w meczu:

Kosynierzy Wrocław 14/30 – 46,6%

Kraków Kings 17/31   – 54,8%

Faceoffy w meczu:

Kosynierzy Wrocław 6/17 – 35,3%

Kraków Kings 8/17 –  47%

Groudballe w meczu:

Kosynierzy Wrocław 48/93 – 51,6%

Kraków Kings 45/93 – 48,4%

Strzały obronione w meczu:

Kosynierzy Wrocław
(Dawid Zając) – 6/7 – 85,7%
(Tomasz Duong) – 7/10 – 70%

Kraków Kings 6/14 – 42,8% – Przemysław Tabor

Statystyki indywidualne strzałów:

Kraków Kings

Nazwisko/numer Strzały Celność
Jakub Zajdel #4 1/1 100%
Tomasz Serwatka #21 1/1 100%
Mateusz Wróbel #18 3/4 75%
Marcin Lubera #6 4/6 66,60%
Piotr Rybak #23 3/5 60%
Piotr Cyrkowicz #22 2/4 50%
Patryk Piękoś #10 1/2 50%
Karol Tabor #91 2/7 28,50%
Maciej Bienia #2 0/1 0%

 

Kosynierzy Wrocław

Nazwisko/numer Strzały Celność
Miłosz Pellowski #20 3/3 100%
Piotr Ubysz #23 1/1 100%
Kajetan Statkiewicz #15 2/3 66%
Luke Stypulkowski #8 2/4 50,00%
Jan Rydzak #17 1/2 50%
Marcin Janiszewski #71 1/2 50%
Michał Walczak #10 1/2 50%
Jakub Filipek #44 1/3 33,00%
Grzegorz Lasoń #4 1/4 25%
Kamil Ciepły #22 0/1 0%
Szymon Bagiński #33 0/1 0%

To tyle od nas jeśli chodzi o statystyczne podsumowanie Weekendu Mistrzów. Postaramy się częściej raczyć was takimi analizami.

Z laxerskim pozdrowieniem,
ekipa ZakrzywionyKij.pl

Źródło: Zakrzywionykij.pl
Photo by  Jacek Magierowski, Marek Stor.