Weekendowe warsztaty z Heathem Garlowem!

W dniach 28-29 stycznia na bocznych boiskach Stadionu Śląskiego w Chorzowie, odbyły się warsztaty żeńskiej reprezentacji Polski w lacrosse, połączone ze zgrupowaniem dla kadry narodowej U-19 – wszystko pod czujnym okiem trenera Heatha Garlowa.

Mieszkający na co dzień w Stanach Zjednoczonych, członek plemienia Seneka, przybył do Polski sporo wcześniej, aby wziąć udział w treningach drużyny box lacrosse’a, Poznań Hussars i Poznań Hussars Ladies, Walkirii Katowice, a także łączonych warsztatach dla AZS Legionu Katowice, Kraków Kings oraz Spartans Oświęcim. Ostatnie dni swojego pobytu w naszym kraju, trener Garlow przeznaczył na żeńskie reprezentacje, które zostały popchnięte do poznawania swoich własnych limitów.

W ramach zgrupowania kadry juniorskiej, w stolicy Górnego Śląska stawiło się 19 zawodniczek z Walkirii Katowice, Kosynierek Wrocław, Kraków Queens oraz WolfPack Łódź.

Zgrupowanie rozpoczęło się od wspólnej analizy wideo w sobotni poranek dla seniorskiej kadry, po której trener udał się na pierwszą sesję treningową wraz z zespołem juniorskim. Po południu, obie drużyny otrzymały po dwie godziny oddzielnych treningów, przechodząc zarówno przez podstawy lacrosse’a, bardziej zaawansowane ćwiczenia, a także mnóstwo aspektów kondycyjnych. Schodząc z murawy, dziewczyny były wyczerpane do granic możliwości, jednak na ich twarzach gościł uśmiech, gdyż zdawały sobie sprawę, jak wielki postęp w ciągu tych kilku godzin udało im się wykonać. Na zakończenie tak intensywnego dnia, kadrowiczki czekała jeszcze wspólna analiza meczów, która pomogła lepiej zrozumieć tajniki lacrosse’a na światowym poziomie – wszystko to opatrzone komentarzem trenera Garlowa i trenera bramkarek kadry seniorskiej, Przemysława Tabora.

Podczas sobotnich sesji, osobne treningi odbyły bramkarki kadry seniorskiej i juniorskiej, które pod swoje skrzydła wziął Przemysław Tabor. Trzy dziewczyny zostały postawione przed nowymi wyzwaniami, otrzymując całkowicie nowy zestaw ćwiczeń, który ma na celu podniesienie ich umiejętności i zdolności szybkiej reakcji.

Niedziela została rozbita na mieszane sesje treningowe w systemie: godzina treningu dla jednej drużyny, godzinny trening wspólny, godzina treningu dla drugiej drużyny. Pozwoliło to starszym zawodniczkom zobaczyć, na jakim poziomie są ich młodsze koleżanki i poczuć lekką presję, natomiast juniorkom pokazało, do jakiego poziomu chcą dążyć, jeśli chcą kiedyś zająć ich miejsce. Po całym dniu spędzonym na murawie Stadionu Śląskiego, dziewczyny o godzinie siedemnastej rozpoczęły powroty do domów, bogatsze o nowe i jakże cenne doświadczenia. Weekend z trenerem Garlowem na pewno na długo pozostanie w ich głowach, gdyż nauczył je nie tylko wielu lacrosse’owych rzeczy, ale także podejścia do życia.

Warto tutaj wspomnieć, iż dla naszego gościa nie był to koniec wrażeń, gdyż prosto z Katowic pojechał on do Wrocławia, aby przed swoim wylotem do USA, poprowadzić trening dla zespołu box lacrosse.

– Myślę, że to zgrupowanie pokazało dziewczynom, że jest przed nami długa droga do perfekcyjnego władania kijem i bycia najszybsza zawodniczką na boisku. Dzięki naszemu trenerowi, Heathowi Garlowowi, który pokazał nam jak stać się jeszcze lepszym graczem lacrosse, uda nam się osiągnąć narzucane sobie cele. Ostatnie warsztaty były niesamowitym doświadczeniem i stycznością ze światowym lacrossem. Treningi były wyczerpujące ale każda z dziewczyn wykazała się wytrwałością i zawziętością. Czekamy na kolejne zgrupowania! – komentuje jedna z kapitanek kadry U19, Klaudia Staśkiewicz.

– W miniony weekend w Katowicach było wbrew pozorom gorąco! Długie wideoanalizy, rozkładanie na czynniki pierwsze mnóstwa zagrywek defensywnych i ofensywnych, dużo biegania, dużo pompowania, dużo lacrosse’a. Przy tak dużej intensywności łatwo mogłyśmy zauważyć gdzie mamy braki, co nie do końca nam wychodzi i nad jakimi elementami należy pracować, a trzeba przyznać pracy jeszcze dużo. Choć w Katowicach nie było pełnego składu, była to także kolejna szansa dla nas, jako drużyny, żeby zgrać się zarówno na boisku jak i poza nim. Miałyśmy też okazję spędzić więcej czasu z dziewczynami z kadry U19, poznać się i trochę wspólnie pograć. Mimo, że weekend był naprawdę wymagający, a na boisku każda z nas dawała z siebie 110%, towarzyszyło mu dużo śmiechu i dobrej zabawy. Była to także pierwsza dla mnie okazja, żeby poznać trenera Heatha lepiej – jego nastawienie i podejście do życia, do lacrosse’a i to z jakim entuzjazmem o wszystkim opowiada – naprawdę elektryzujące. Ogromne szczęście móc trenować pod jego okiem i mam nadzieję, że to nie był ostatni raz – przyznaje Marianna Zielewicz z Poznań Hussars Ladies.

Źródło: ZakrzywionyKij
Photo by Wacky Penguin Media

  • Mati

    szacun